Oprócz tych wszystkich strat wojennych, jakie Polska doznała (…), potężnymi stratami były dobra kultury i dzieła sztuki. Niemcy wywozili na masową skalę z polskich muzeów, kościołów, bibliotek, ale też z domów prywatnych: obrazy, dzieła sztuki, księgozbiory. Na dziś mamy zidentyfikowanych około 500 tys. dzieł sztuki, dóbr kultury, które zaginęły z Polski (…). Gdy udawało się zatrzymać tego typu licytacje (skradzionymi przez Niemców dziełami sztuki – przyp. red.) na aukcjach, spotykało się to z gigantycznym rezonansem międzynarodowym (…). Szereg publikacji międzynarodowych przypominało światu, iż Niemcy ograbiły Polskę i że nigdy się z tego nie rozliczyły (…). Myślę, że wytyczne z niemieckiego MSZ poszły do agentury w Polsce, żeby szybko ten departament zlikwidować, bo on przynosił wielkie straty wizerunkowe państwu niemieckiemu – powiedział Arkadiusz Mularczyk, europoseł PiS, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.