fot. PAP/Tomasz Gzell

Mec. K. Wąsowski: Prawo jest używane jako instrument niszczenia swoich przeciwników politycznych

Wiele wskazuje na to, że ksiądz Olszewski i urzędniczki, które z polityką nie miały nic wspólnego, zostali potraktowani jako wrogowie polityczni, których po prostu trzeba niszczyć – powiedział mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca ks. Michała Olszewskiego, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.  

Kilka dni temu ksiądz Michał Olszewski i dwie urzędniczki z Funduszu Sprawiedliwości usłyszeli nowe zarzuty. Prokuratura Krajowa zawnioskowała o przedłużenie im tymczasowego aresztu na kolejne trzy miesiące.

Nie ma żadnych podstaw, żeby ten areszt przedłużać (…). Uczestniczyłem z księdzem Olszewskim w tej czynności i prokurator, który się podpisał pod nowym zarzutem, powinien być objęty postępowaniem, które zainicjował sam mecenas Skwarzyński i stąd ta wątpliwość, że jeżeli ktoś jest objęty postępowaniem przynajmniej w charakterze świadka, nie powinien takiego zarzutu stawiać tej sprawie, którego jego samego postępowanie może dotyczyć, a przynajmniej w charakterze świadka powinno dotyczyć. To jest cały kłopot, który rodzi takie spostrzeżenie i sprawia wrażenie, że prokuratura musi ten areszt uzyskać za wszelką cenę, bo inaczej mocodawcy czy ktoś inny będzie niezadowolony – mówił mecenas Krzysztof Wąsowski.

Zdaniem prokuratury akcja miała być zaplanowana. Ksiądz Michał Olszewski razem z urzędnikami mieli stworzyć grupę, która miała kraść pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości – dodał adwokat.

To jest oczywiście nieprawda. Tę grupę stworzyło zarządzenie ministra sprawiedliwości, więc trudno powiedzieć, żeby urzędnicy, którzy pracują w departamencie, mieli zakładać, że od razu pracują dla zorganizowanej grupy przestępczej. Gdyby jednak tak miało być, gdyby prokuratura miała taki pomysł, to ten pomysł już był od samego początku i trudno zrozumieć, dlaczego zwlekali sześć miesięcy, żeby taki zarzut sformułować. Tym bardziej że przepisy Kodeksu postępowania karnego mówią bardzo wyraźnie, że jeżeli prokurator posiada wiedzę o jakimś przestępstwie albo myśli, że ją ma, to powinien niezwłocznie taki zarzut stawiać – zauważył gość „Aktualności dnia”.

To jest czysta polityka, która instrumentalnie traktuje prawo i prawo jest traktowane jako instrument realizacji jakiejś polityki – zaznaczył mecenas Krzysztof Wąsowski.

W moim przekonaniu ta polityka jest realizowana w sposób nie do końca zgodny z celami państwa i z polską racją stanu. Prawo jest używane jako instrument niszczenia swoich przeciwników politycznych. Wiele wskazuje na to, że ksiądz Olszewski i urzędniczki, które z polityką nie miały nic wspólnego, zostali potraktowani jako wrogowie polityczni, których po prostu trzeba niszczyć – podkreślił obrońca ks. Michała Olszewskiego.

Mecenas ma nadzieję, że w piątek, 30 sierpnia, ks. Michał Olszewski i dwie urzędniczki opuszczą areszt.

– Nie wyobrażam sobie, żeby sąd, który będzie rozpatrywał wniosek prokuratury oparty o tę „zorganizowaną grupę przestępczą”, taki areszt przedłużył (…). Nie widać tutaj żadnych racjonalnych podstaw, aby w sposób tak bezczelny obejść to, co zadecydował sąd apelacyjny. Sąd apelacyjny skrócił ten areszt tylko o trzy tygodnie, a nie wypuścił księdza Michała i te dwie urzędniczki, od razu nakłaniając prokuraturę w swoim uzasadnieniu do tego, aby pokazała, jakie są niezbędne czynności procesowe, które trzeba by wykonać, żeby to zabezpieczenie w postaci tymczasowego aresztu miało sens – akcentował mec. Krzysztof Wąsowski.

Do dzisiaj takie czynności nie zostały ujawnione, nie ma żadnego planu tego śledztwa – powiedział gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z mecenasem Krzysztofem Wąsowskim dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj