Mogę tylko potwierdzić – nie mówiłem tego nigdy publicznie – że Donald Trump otrzymał te materiały; jest świadomy tego, co mówi się o nim w Polsce. To nie jest tak, że usunie się wpisy, filmy, wywiady i człowiek, który ma wokół siebie najpotężniejsze zasoby prasowe, nie wie, co się dzieje w Europie Centralnej. Wie (…). To, w jaki sposób obecnie rządzący w Polsce ułożą sobie relacje z USA, jest oczywiste: będą to trudne relacje. Donald Trump był ordynarnie obrażany, nazywano go „ruskim agentem”, a wiemy także, co napisała o nim żona ministra Radosława Sikorskiego, porównując Trumpa do Hitlera. Odbiło się to szerokim echem w sztabie Donalda Trumpa, wszyscy byli tym zbulwersowani – wskazał Dominik Tarczyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.