fot. wSensie.pl

Kolejne włamanie na gospodarstwo należące do prezesa Instytutu Gospodarki Rolnej

Doszło do kolejnego włamania na gospodarstwo należące do Szczepana Wójcika, prezesa Instytutu Gospodarki Rolnej. Nieznani sprawcy wtargnęli na jego prywatny teren na Mazowszu, niszcząc przy tym sporą część ogrodzenia. Intruzów spłoszyli pracownicy. Teraz sprawą zajmuje się policja.

To nie pierwszy tego typu przypadek.  W listopadzie ubiegłego roku podpalono ziemie Szczepana Wójcika, w efekcie czego spłonęła hala, w tym m.in. linie produkcyjne i maszyny. W następnych dniach doszło do dwóch kolejnych podpaleń.

Szczepan Wójcik w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja powiedział, że wszystkie te zdarzenia nie są przypadkowe.

– Przez wiele lat mojej działalności i całej mojej rodziny nigdy nie mieliśmy tak wielu zdarzeń w tak krótkim czasie. Jeszcze niedawno były trzy podpalenia w 11 dni, teraz mamy kolejne włamanie. Nie było takich zdarzeń przez wiele lat, a teraz – w momencie, gdy nastąpił bardzo duży atak na rolnictwo, a z naszej strony bardzo mocna obrona przed ekologizmem, następują ataki. Według mnie jest to próba zastraszenia mojej osoby, żeby siedzieć cicho, nie odzywać się i żeby ten ekologizm mógł dalej postępować. Nie jest tajemnicą, że jestem jedną z osób, które otwarcie sprzeciwiają się organizacjom ekologicznym, pseudoekologicznym i ekologizmowi –  mówił Szczepan Wójcik.

Szczepan Wójcik jest przedsiębiorcą branży rolniczej. Wraz z rodziną zajmuje się hodowlą m.in. bydła. Obecnie jest najbardziej znanym obrońcą hodowli futerkowej.

Otwarcie mówi m.in. o tym, w jaki sposób tzw. organizacje ekologiczne manipulują opinią publiczną i dlaczego atakują polskich rolników.

RIRM

drukuj