fot. PAP/Tomasz Gzell

Polska i Łotwa opowiadają się za zwiększeniem bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO

Sytuacja na Białorusi i Ukrainie – to główne tematy rozmów szefów dyplomacji Polski i Łotwy w Warszawie. Ministrowie opowiedzieli się za zwiększeniem środków bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO.

W obowiązku wszystkich państw bałtyckich leży opanowanie kryzysu migracyjnego wywołanego przez Aleksandra  Łukaszenkę. Państwa należące do NATO nie lekceważą także niepokojącego zachowania Rosji wobec Ukrainy. Kreml od kilku tygodni koncentruje swoje wojska przy ukraińskiej granicy. Scenariusz rosyjskiej inwazji jest coraz bardziej realny. Właśnie o tych kwestiach rozmawiali dziś ministrowie spraw zagranicznych Polski i Łotwy.

– Żadna agresja nie jest akceptowalna i sojusz jest gotowy podjąć zdecydowane środki zarówno odstraszania, jak i obrony, by zapewnić bezpieczeństwo swoich członków – powiedział prof. Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych.

Polska oraz Łotwa wyrażają solidarność z Ukrainą. Jednocześnie pozostają czujne w obliczu niestabilnej sytuacji na Białorusi. Nasze państwa współpracują także militarnie. Polscy żołnierze służą u boku swoich  łotewskich kolegów.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni Polsce za ich wkład w grupę bojową na Łotwie, jak i również za patrolowane naszej przestrzenni powietrznej – zaznaczył Edgars Rinkevics, minister spraw zagranicznych Łotwy.

Polska i Łotwa są dla siebie strategicznymi partnerami gospodarczymi, między innymi w ramach Trójmorza. Budowa międzynarodowych tras Via Baltica czy Rail Baltica przyczynia się do rozwoju tej części Europy – mówił szef polskiej dyplomacji prof. Zbigniew Rau.

– Pragnę także poinformować, że planujemy otwarcie Polsko-Łotewskiej Izby Handlowej, która przyczyni się do zintensyfikowania współpracy gospodarczej, w zakresie współpracy technologicznej – dodał.

Polska i Łotwa obchodzą w tym roku 30-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych.

 

TV Trwam News

drukuj