Polityczny atak na przewodniczącego KRRiT. Koalicja rządząca chce postawić Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski zeznaje przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Koalicja rządząca chce postawić go przed Trybunałem Stanu, za to, że nie wypłacał pieniędzy z abonamentu nielegalnie przejętym mediom publicznym.
– Nie uznaję prac tej komisji – podkreślił przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Maciej Świrski.
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Maciej Świrski, ma podstawę, aby nie uznawać prac Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Jest zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego. W październiku sędziowie zobowiązali Sejm, aby wstrzymał się od postawienia przewodniczącego przed Trybunałem Stanu. Taką procedurę wszczęła koalicja rządząca.
– Powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, bo po prostu źle wypełnia swoje obowiązki – wskazał poseł Marcin Bosacki z Koalicji Obywatelskiej.
Postawienie przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przed Trybunałem Stanu ma związek z przejęciem mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska – rękoma ówczesnego ministra kultury, Bartłomieja Sienkiewicza.
Po przejęciu mediów publicznych, a następnie wprowadzeniu ich w stan likwidacji, przewodniczący Krajowej Rady wstrzymał przekazywanie spółkom publicznego radia i telewizji środków z abonamentu. I za to rządzący chcą postawić go przed Trybunałem Stanu. „Działałem zgodnie z prawem” – mówił Maciej Świrski, dodając, że zamiast fikcyjnej likwidacji minister Sienkiewicz powinien przeprowadzić restrukturyzację mediów publicznych.
– Nie byłoby problemów z abonamentami i nie byłoby wątpliwości, kto jest uprawniony do otrzymania abonamentów. Te pieniądze byłyby wypłacane bezpośrednio do spółek, a nie do depozytu – zaznaczył przewodniczący KRRiT, Maciej Świrski.
To nie przewodniczący Maciej Świrski powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, ale zupełnie ktoś inny – podkreśla poseł Bartosz Kownacki z Prawa i Sprawiedliwości.
– Przed Trybunałem Stanu i przed prokuraturą powinni stanąć ci, którzy w sposób nielegalny, gangsterski, przejmowali polską telewizję. Także ci, którzy szastają dziś miliardami, wrzucając pieniądze w telewizję w stanie likwidacji – zwrócił uwagę poseł Bartosz Kownacki.
Wniosek o postawienie funkcjonariusza publicznego do Trybunału Stanu kieruje Sejm, ale zanim posłowie podejmą taką decyzję, postępowanie przeprowadza Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która działa podobnie, jak prokuratura i sąd. Przesłuchuje więc podejrzanego, a podejrzany może w swojej obronie wezwać świadków. Maciej Świrski wezwał 91.
– Każdy ma prawo do obrony i przedstawia takich świadków, jakich chce przedstawić – zaznaczył przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Część z nich to przedstawiciele różnych mediów. Przewodniczący Komisji, Zdzisław Gawlik z KO, zapowiada, że uwzględni wniosek Macieja Świrskiego.
– Byłbym daleki od tego, aby odrzucać, bo to nie na tym to polega. Nam zależy na tym, aby zbadać sprawę dogłębnie – zapewnił przewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, Zdzisław Gawlik.
Przewodniczący Maciej Świrski uprzedza, że postawienie go przed Trybunałem Stanu uniemożliwi funkcjonowanie Rady – zablokuje wydawanie koncesji radiowych i telewizyjnych. Od 1982 roku, czyli od przywrócenia Trybunału Stanu, skazał on dwie osoby. Były to osoby zamieszane w aferę alkoholową.
TV Trwam News




