Polityczne rozgrywki w cieniu epidemii

W obliczu walki z epidemią, polityczne rozgrywki zeszły na dalszy plan. Nie znaczy jednak, że w ogóle ich nie ma. Uaktywnił się między innymi były premier Donald Tusk.

Po tym, jak minister Michał Woś poinformował, że jest zarażony koronawirusem. Zamiast słów wsparcia, od przewodniczącego PO Borysa Budki usłyszał, że zrobił test szybko tylko dlatego, że jest w rządzie.

Minister nie czekał z odpowiedzią.

Test dał wynik pozytywny. Minister Michał Woś już wczoraj czuł się znacznie gorzej.

Jednak opozycja wcale nie zamierza odpuszczać. Z ust Borysa Budki nie padło słowo przepraszam.

Zaraz po tym, jak wykryto wirusa u ministra środowiska, cały rząd został poddany testom. Działo się to także po to, by mogło odbyć się posiedzenie Rady Gabinetowej. Testy były też potrzebne, by nie paraliżować pracy rządu. W całej Polsce testów jest robionych coraz więcej. I są określone kryteria.

Oliwy do ognia dolał jednak były premier Donald Tusk.

Odpowiedziała mu była premier Beata Szydło.

Opozycja wciąż żąda udostępnienia testów na wirusa dla wszystkich Polaków. To jednak – także w ocenie lekarzy i specjalistów – nie jest dzisiaj ani realne, ani potrzebne. Testujemy wtedy, gdy jest to potrzebne – przekonuje rząd.

TV Trwam News

drukuj