Polityczne obsesje Donalda Tuska – świat pełen wrogów, zdrady i rzekomych ruskich agentów
Rosja płaci sabotażystom kryptowalutami, a prezydent i prawica sprzeciwili się zmianom w ustawie o tym rynku. Tylko tyle wystarczyło premierowi Donaldowi Tuskowi, aby kolejny raz zaatakować opozycję i głowę państwa. Tylko tyle wystarczyło, aby szef rządu znów wiązał polską prawicę z Kremlem.
Premier Donald Tusk kolejny raz widzi rosyjskie wpływy. Tym razem padło na rynek kryptowalut.
– Kilkaset podmiotów działających w tej przestrzeni jest bezpośrednio związanych z Rosją lub Białorusią. To są po prostu podmioty rosyjskie lub białoruskie – mówił Donald Tusk w piątek.
Wcześniej tak ostro o tym rynku premier nie mówił. Zaczął dopiero, kiedy prezydent Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę, która na tym rynku wprowadzała zmiany.
– Czy dochodzi do przestępstw za sprawą, czy do regularnego finansowania wojny za sprawą transakcji bankowych? Dochodzi. No to zlikwidujemy banki i przelewy rachunkowe. To jest rzecz, która pokazała zupełną inercję polskiego rządu – powiedział prezydent Karol Nawrocki w Kanale Zero.
Donald Tusk w swoim zacietrzewieniu zaatakował nawet firmę zondacrypto, która – jak się okazało – na przestrzeni lat wspierała działalność WOŚP, sponsorowała reklamy w TVN i sama chciała przyjęcia rządowego projektu w sprawie kryptowalut.
A teraz HIT🔥 @zondacrypto na którą tak utyskuje Tusk z prorządowymi mediami wydała oświadczenie, z którego wynika, że:
➡️ wejście w życie ustawy w zaproponowanym kształcie było korzystne dla ZONDY i wspierało jej biznes;
➡️ na przestrzeni lat finansowali działalność WOŚP i… pic.twitter.com/RSkQ7QdYln— Rafał Bochenek (@RafalBochenek) December 6, 2025
Będzie zwarcie u silników pic.twitter.com/oLL4ESTisO
— jachcy (@jachcy) December 6, 2025
Rząd próbował odrzucić weto prezydenta, ale się nie udało. Przeciwko zagłosowały Prawo i Sprawiedliwość i Konfederacja.
– Jak jeden mąż zagłosowali, żeby utrzymać to veto, czyli żeby państwo polskie nie mogło chronić interesów państwa i obywateli przed nadużyciami, oszustwami, a nawet wprost ingerencją rosyjskich służb specjalnych w nasze życie w tym obszarze – przekonywał Donald Tusk w piątek.
Zdaniem Kancelarii Prezydenta RP rząd chciał zaatakować Karola Nawrockiego zarzutami o prorosyjskość po spotkaniu z Wiktorem Orbanem, premierem Węgier.
– To nie wypaliło, więc na szybko znaleźliście kolejny sposób, żeby próbować znowu grać kartą antyrosyjską – zauważył Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.
To nie pierwszy raz, kiedy premier D. Tusk łączy prawicę z Rosją. Tak było w 2024 roku, kiedy zwracał się do Prawa i Sprawiedliwości.
– Płatni zdrajcy, pachołki Rosji – przekonywał w maju 2024 roku Donald Tusk.
Zdaniem opozycji premier w ten sposób odwraca uwagę od najważniejszych spraw, a przekaz o rosyjskich wpływach kieruje do najwierniejszych wyborców.
– Tylko do najtwardszego elektoratu Koalicji Obywatelskiej, który nawet gdyby Donald Tusk dzisiaj tu stanął i powiedział, że jest 35 stopni Celsjusza, klimat tropikalny, to on by w to uwierzył – stwierdził Tobiasz Bocheński, europoseł PiS.
– To jest niestety znamienne dla polskiej debaty publicznej ostatnich kilku lat, że kiedy komuś brakuje argumentów, to zaczyna wyzywać swoich przeciwników od ruskich agentów – dodał Michał Wawer, poseł Konfederacji.
Politycy prawicy przypomnieli politykę premiera Donalda Tuska z pierwszych jego rządów – z lat 2007-2015 – a także słynne słowa o dialogu z Rosją taką, jaka jest.
– Chcemy dialogu z Rosją taką, jaka ona jest. Brak dialogu nie służy ani Polsce, ani Rosji, psuje interesy i reputację obu krajów na arenie międzynarodowej, dlatego jestem przekonany, że czas na dobrą zmianę w tej kwestii właśnie nadszedł – mówił Donald Tusk w 2007 roku.
Premier stara się, aby Polacy zapomnieli o tamtej uległej wobec Moskwy polityce jego rządu – przekonywał Błażej Poboży, doradca polskiego prezydenta.
– Za reset, za umowy gazowe, które obowiązywałyby – gdyby nie zmiana władzy w Polsce – do 2037 roku. Tak to po prostu wyrzut sumienia – podsumował Błażej Poboży.
W 2010 roku Siergiej Ławrow na zaproszenie Radosława Sikorskiego wziął udział w odprawie polskich ambasadorów. W tym samym roku Radosław Sikorski mówił, że nie należy wykluczać rozszerzania NATO o Rosję.
TV Trwam News/radiomaryja.pl



