fot. PAP/Rafał Guz

Politycy PO-KO domagają się dymisji Zbigniewa Ziobro

Politycy PO-KO zarzucają resortowi sprawiedliwości, że wykorzystuje środki z Funduszu Sprawiedliwości do promocji polityków Solidarnej Polski. Domagają się też dymisji szefa resortu Zbigniewa Ziobro.

Poseł PO-KO Michał Szczerba mówił w Sejmie, że Fundusz Sprawiedliwości „wydaje się być prywatnym funduszem” ministra. Wskazał, że z raportu NIK wynika, że z 200 mln zł, którymi dysponuje Fundusz, co najmniej 33 mln zł zostało wydatkowane niezgodnie z jego celami. Z kolei 85 proc. z kontrolowanych środków zostało wydatkowych w sposób niegospodarny i niecelowy.

Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak ocenia, że opozycja nie ma pomysłu na kampanię i próbuje dopiec PiS-owi na wszystkie możliwe sposoby. Dodaje, że raport NIK miał służyć w kampanii poprzedniemu szefowi tej instytucji.

– Opozycja opiera swoje zarzuty przede wszystkim na raporcie NIK, przeprowadzonym pod koniec urzędowania prezesa Krzysztofa Kwiatkowskiego. My od początku podkreślaliśmy, że to jego pomysł na prowadzenie kampanii. On wtedy ukrywał chęć kandydowania. To był sposób na prowadzenie swojej osobistej wojny z ministrem Zbigniewem Ziobro za to, że prokuratura postawiła zarzuty Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, na podstawie znanych nagrań z jednym z polityków PSL. Zostały nagrane na nim propozycje możliwości ułożenia konkursu w taki sposób, żeby do pracy dostała się odpowiednia osoba – podkreślił.

Fundusz Sprawiedliwości jest zasilany z nawiązek zasądzanych od sprawców przestępstw. Zgromadzone środki mają być przeznaczane między innymi na wsparcie prawne, psychologiczne i socjalne dla ofiar przestępstw.

 

RIRM

drukuj