Polacy nie chcą powrotu niedziel handlowych
Sejm pracuje nad przywróceniem dwóch niedziel handlowych w miesiącu. Zaniepokojenia nie kryją pracownicy sieci handlowych.
Polacy w zdecydowanej większości nie chcą robić zakupów w niedziele. 65 procent ankietowanych jest temu przeciwna. Tymczasem Trzecia Droga forsuje w Sejmie przywrócenie niedzielnego handlu w supermarketach i galeriach. Zmiany pilotuje wychowanek Leszka Balcerowicza, Ryszard Petru.
– Dzisiejsza debata o uwolnieniu handlu w niedzielę jest czymś więcej niż tylko dyskusją o zakupach. To debata, jakim krajem ma być Polska – czy krajem wolności, świeckiego państwa – mówił Ryszard Petru, poseł Polski 2050.
Trzecie Droga proponuje dwie niedziele handlowe w miesiącu. Za pracę w te dni pracownikom ma przysługiwać podwójne wynagrodzenie.
To ściema – zaalarmował przewodniczący „Solidarności” pracowników handlu, Alfred Bujara.
– W polskim prawie nie ma czegoś takiego, jak podwójne wynagrodzenie. Pracownicy handlu stracą dwie niedziele, a więc połowę niedziel w roku, a w zamian nie dostaną nic – powiedział Alfred Bujara.
Z sondaży wynika, iż zatrudnieni w handlu nie chcą dodatkowego wynagrodzenia za prace w niedziele i nie chcą pracować w ten dzień, ale chcą czas wolny spędzać z rodziną. Szczególnie zależy na tym kobietom, które stanowią większość pracowników handlu.
Projekt Trzeciej Drogi skrytykowało Prawo i Sprawiedliwości.
– Ten projekt narusza porządek i ład funkcjonujący już do ponad sześciu lat – oznajmił Jan Mosiński, poseł PiS.
Polacy przyzwyczaili się, że w niedziele nie robi się zakupów, a jeśli komuś zabraknie chleba czy soli do rosołu, to czynne są małe sklepiki. Także duże sieci handlowe sceptycznie podchodzą do rozszerzenia handlu w niedziele, o czym mówił prezes jednej z sieci sprzedającej kosmetyki, Marcin Grabara.
„Nie cieszymy się z niedziel. Otwarcie powiem, my do nich dokładamy. Nikt nie chce pracować w niedzielę bez względu na to czy mu się płaci podwójnie, czy nie” – wskazał Marcin Grabara, prezes sieci Rossmann, w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Podobne stanowisko przyjęła Polska Izba Handlu, która skrytykowała projekt Trzeciej Drogi. Izba uznała, że wejście projektu partii Szymona Hołowni w życie będzie oznaczało ogromne koszty dla handlowców. Nad Projektem Trzeciej Drogi chce pracować Koalicja Obywatelska.
– Pomysł złagodzenia przepisów wydaje się rozwiązaniem, nad którym warto się pochylić i rozpocząć ponowną dyskusję – mówiła Izabela Mrzygłocka, poseł KO.
Dyskusja już się rozpoczęła, a głos w niej zabrała Klaudia Jachira, poseł KO.
– Co ciekawe, jeśli chcesz pracować w niedzielę jako ksiądz, no to nie ma sprawy, nawet możesz zorganizować odpusty, wtedy możesz handlować w niedziele – podkreśliła poseł Klaudia Jachira.
W koalicji rządzącej jest wyraźna różnica zdań dot. wprowadzenia niedziel handlowych – przeciw jest Lewica. Wywodząca się z tej formacji minister pracy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, zwróciła uwagę, że projekt uderzy w małe firmy handlowe i przetwórcze.
– Trzeba zapytać, kto jest „za” oraz uczciwie powiedzieć, że „za” są galerie handlowe – wskazała minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
To właśnie właściciele galerii zabiegali o przywrócenie handlu w niedziele i to oni najwięcej zarobią na tej zmianie przepisów.
– To jest ustawa, którą zszyliśmy grubymi nićmi, bo ona jest szyta grubymi nićmi. Tylko teraz pytanie dla kogo? – pytał Alfred Bujara.
Jeśli Sejm przegłosuje wprowadzenie dwóch niedziel handlowych w miesiącu, „Solidarność” oraz inne związki zawodowe zaapelują do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy.
TV Trwam News



