fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Polacy chcą uproszczenia systemu podatkowego

Polacy są zwolennikami uproszczenia systemu podatkowego. Dlatego zamiast kilku: podatku dochodowego, składek na ZUS czy służbę zdrowia, chcieliby wprowadzenia jednej daniny. Eksperci mówią o możliwości ograniczenia biurokracji i szarej strefy, ale pomysł wymagałby dokładnych wyliczeń.

Z danych przedstawionych przez „Dziennik Gazeta Prawna” wynika, że najwięcej, bo 34,9 proc. badanych nie jest w stanie opowiedzieć się za połączeniem podatków i składek. 31,4 procent uważa, że to raczej słuszny pomysł. Zdecydowani zwolennicy to 13 procent respondentów. Raczej przeciwko jest 13,1 proc., a zdecydowanie na nie jedynie 7,6 procent pytanych.

– Niewątpliwie te propozycje są słuszne, dlatego, że po pierwsze ograniczają koszty biurokracji związanych z poborem i obliczeniem tego podatku, po drugie ograniczają też szarą strefę – mówi dr Lech Jańczuk, ekonomista.

Wszystko dlatego, że płatnikiem stanie się bezpośrednio budżet państwa, a to oznacza ograniczenie możliwości uciekania od niepłacenia składek. Jednak propozycja połączenia PIT oraz składek na ZUS i NFZ powinna być poparta dokładanymi wyliczeniami – podkreśla dr hab. Aleksander Surdej.

– Nie widziałem do tej pory wyliczeń, które przekonywająco wskazują na oszczędności w obsłudze systemu. Niewątpliwie natomiast grozi nam zamazanie powiązania składek z celami i prawdopodobnie walka wewnętrzna pomiędzy częścią budżetu zdrowotnego i emerytalnego – zaznacza dr hab. Aleksander Surdej z uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Dlatego rząd będzie musiał wprowadzić jasny podział środków. Słowa, jakie padły z ust ministra finansów Pawła Szałamachy, po audycie w resorcie, jednoznacznie wskazują, że na pewno nie będzie podwyżki danin. Ich połączenie może więc oznaczać więcej pieniędzy w kieszeni podatników. Minister krytycznie odniósł się do zwiększenia stawki VAT przez koalicję PO-PSL

 – Zamiast dopracować i realizować strategię uszczelniania systemu działania ministra skierowane były na proste zwiększanie wpływów poprzez wzrost fiskalizmu, prosty wzrost stawek. Odpowiedzią na malejące wpływy z VAT było podniesienie stawek tego podatku – powiedział Paweł Szałamacha.

Gdyby rząd zdecydował na zmianę systemu podatkowego, co w jednym z wywiadów sugerowała premier Beata Szydło, prawdopodobnie będzie miał on formę podatku progresywnego. Będzie zależy od naszych dochodów, a tym samym likwidacji ulegnie kwota wolna od podatku.

 

 

TV Trwam News  

drukuj