fot. PAP/Tomasz Gzell

Pogrzeb Czesława Kiszczaka bez asysty honorowej

Bez asysty honorowej odbędzie się pogrzeb komunistycznego dygnitarza Czesława Kiszczaka. Nie spocznie on także w kwaterze na Powązkach – poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej.

Z zapowiedzi resortu wynika też, że w uroczystościach pogrzebowych nie będzie uczestniczył minister obrony narodowej, ani żaden inny oficjalny przedstawiciel resortu.

W ocenie dr. Jerzego Bukowskiego, rzecznika Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, decyzja MON-u wynika z obawy o głośny sprzeciw obywateli przeciwko chowaniu dygnitarzy komunistycznych na narodowej nekropolii.

– Myślę, że jest to efekt wcześniejszych awantur jakie odbywały się przy okazji pogrzebów różnych komunistycznych notabli. Słowa „awantura” używam w pozytywnym sensie, ponieważ, gdyby nie opór społeczny instytucji, dziennikarzy, publicystów, w tym reprezentowanego przeze mnie POKiN w Krakowie, to na Powązkach w dalszym ciągu mielibyśmy więcej komunistycznych katów niż komunistycznych ofiar. Aleja Zasłużonych i  całe Powązki Wojskowe to nekropolia narodowa, na której powinni spoczywać tylko ludzie zasłużeni dla Ojczyzny. Gen. Czesław Kiszczak działał przeciwko Polsce i jej niepodległości – podkreślił dr Jerzy Bukowski.

Czesław Kiszczak zmarł przedwczoraj. Miał 90 lat. Od lat 90. był on częstym gościem sądów jako oskarżony za swe działania na stanowisku szefa MSW. Prawomocnie skazano go m.in. za sprawstwo stanu wojennego.

Najgłośniejszy i najdłuższy był jego proces o przyczynienie się do śmierci 9. górników z kopalni „Wujek”, zabitych przez ZOMO w pierwszych dniach stanu wojennego w grudniu 1981 r.  Proces nie doczekał się jednak wyroku. Po śmierci Czesława Kiszczaka wszystkie procesy przeciwko niemu zostaną umorzone.

RIRM

 

 

drukuj