fot. PAP/EPA

Obama: prawdopodobnie był to wybuch bomby

Wybuch bomby był najprawdopodobniej przyczyną katastrofy rosyjskiego samolotu w Egipcie – twierdzi prezydent USA Barack Obama. Wcześniej podobną tezę postawił premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Tymczasem trwa ewakuacja zagranicznych turystów z okolic Szarm el-Szejk.

Prezydent USA Barack Obama poinformował, że możliwość wybuchu bomby na pokładzie jest „bardzo poważnie brana pod uwagę”. Jednak – jak dodał – zanim będzie stuprocentowa pewność, że taka była przyczyna tragedii, amerykańskie służby jeszcze długi czas będą prowadziły odpowiednie badania. Wczoraj o wysokim prawdopodobieństwie wybuchu na pokładzie rosyjskiego Airbusa wypowiedział się także David Cameron.

– Zwróćmy uwagę, że nie możemy być pewni, że do katastrofy samolotu doszło przez wybuch ładunku wybuchowego, ale jest to coraz bardziej prawdopodobne. Trzeba działać w tej sprawie inteligentnie, na podstawie opinii ekspertów – zaznaczył David Cameron, premier Wielkiej Brytanii.

Trwa także ewakuacja brytyjskich obywateli z okolic kurortu Szarm el-Szejk. Obywatele, którzy wracają do kraju muszą się liczyć z pewnymi niedogodnościami.

– Jedną z niedogodności jest to, że ludzie proszeni są o powrót tylko z bagażem podręcznym. W odrębnym samolocie zostanie wysłana reszta bagaży – poinformował John Casson, brytyjski ambasador w Egipcie.

Brytyjscy obywatele przyjmują decyzję o ewakuacji ze zrozumieniem.

– Rząd podjął dobrą decyzję. Myślę, że jednak można byłoby to lepiej zorganizować, wtedy byłoby nam łatwiej wrócić do domu. Ogólnie rzecz biorąc to dobra decyzja biorąc pod uwagę nasze bezpieczeństwo – powiedział Argin, brytyjski turysta.

W ramach ewakuacji brytyjskich turystów z Egiptu przewidziano 29 lotów, szacuje się, że przewiezionych zostanie ok. 20 tysięcy osób. Transport swoich obywateli organizują także inne państwa.

TV Trwam News/RIRM

drukuj