Pogarsza się stan polskiej energetyki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne płacą firmom za to, by nie pobierały prądu. O sprawie napisał jeden z portali. We wrześniu, w godzinach szczytu w polskiej sieci zaczęło brakować prądu. Polskie Sieci Energetyczne były zmuszone poprosić firmy z którymi podpisały wcześniej umowy na tzw. megawaty czyli zmniejszenie zużycia prądu.

Spółki, które zrezygnowały z poboru mocy za każdą niewykorzystaną MWh mają otrzymać od PSE 1199 zł. W tzw. szczytach zbyt wielkie zużycie energii może grozić zerwaniem dopływu prądu do setek tysięcy domów i firm.

Poseł Maks Kraczkowski, wiceszef sejmowej komisji gospodarki, powiedział, że podpisany przez byłego premiera Donalda Tuska i jego rząd pakiet energetyczno-klimatyczny spowodował ciąg zagrożeń dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.

– Z dużym niepokojem obserwuję sytuację polskiej energetyki, zarówno w kontekście niewykorzystania zasobów węglowych w sposób właściwy i bezpieczny dla górników, na których stoi Polska, a jednocześnie z ubolewaniem patrzę na to, jak polskie moce wytwórcze, zakłady, które powinny dobrze zarabiać na prądzie, popadają w coraz większą ruinę. Sytuacja, w której płaci się za to, żeby zakontraktowany prąd nie był odbierany, uważam za czerwone światło dla rządu i jednocześnie czerwona kartka dla ministra gospodarki, ale też Skarbu Państwa, bo z jednej strony mamy brak wizji tego, jak będzie wyglądała energetyka, nie ma w związku z nią właściwych inwestycji. Z drugiej strony możemy mówić o złym nadzorze – powiedział poseł PiS Maks Kraczkowski.

Poważne problemy Polski z energetyką potwierdza raport Ministerstwa Gospodarki dot. bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. W 2016 r. trzeba będzie wyłączyć przestarzałe, niespełniające unijnych norm bloki o łącznej mocy 3000 MW. Niestety, budowa nowych elektrowni ruszyła zbyt późno i żadna z nich nie powstanie do 2016 r.

RIRM

drukuj