Podsumowanie 24. Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego
24. Międzynarodowy Rajd Katyński dobiegł końca. Motocykliści wyruszyli szlakiem zwycięstw polskich żołnierzy walczących na froncie zachodnim II wojny światowej, by oddać hołd tym, którzy zginęli za wolność i niepodległość Polski. Dla uczestników Rajdu Katyńskiego to nie tylko podróż, ale przede wszystkim głębokie przeżycie, które pozwala lepiej zrozumieć ofiarę polskich bohaterów. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły Radio Maryja i Telewizja Trwam.
Zakończył się 24. Międzynarodowy Rajd Katyński. Jego uczestnicy podzielili się swoimi wrażeniami.
– Wszystko, co zaplanowaliśmy, zrobione. Byliśmy w ważnych miejscach, byliśmy w obozach koncentracyjnych. O dziwo udało się odprawić Mszę świętą na przykład w Dachau – mówił jeden z uczestników.
Inna uczestniczka zauważyła, że Rajd pierwszy raz ruszył w kierunku zachodnim.
– Rajd był niesamowity. Pierwszy raz wybraliśmy się na Zachód, bo do tej pory wszyscy jeździliśmy tylko na tereny wschodnie (…). Warto było, dlatego że zobaczyliśmy groby naszych żołnierzy, którzy polegli w bitwach o wyzwolenie Europy Zachodniej – wskazała kobieta.
Wśród uczestników byli także kapłani.
– Mieliśmy wspaniałych duszpasterzy, zawdzięczamy im miłą atmosferę. Panowała powaga i bezpieczeństwo zarazem – wskazał jeden z mężczyzn.
Rajd Katyński niesie ze sobą ogromny wymiar pamięci historycznej.
– Jak na każdym Rajdzie bardzo fajnie nam się podróżowało. Zwiedziliśmy i odwiedziliśmy kilka miejsc, które musimy zapamiętać, że tam byli Polacy pomordowani i musimy dbać o to, żebyśmy odwiedzali te miejsca i mówili o nich – akcentował uczestnik.
W wydarzeniu wzięli udział również młodzi Polacy.
– Bardzo dobra lekcja historii. Poznałem tu wiele wspaniałych ludzi. To były chyba najszybsze dwa tygodnie w moim życiu – mówił jeden z młodszych uczestników.
Nieodłącznym elementem Rajdu Katyńskiego jest jego duchowy wymiar.
– Można powiedzieć, że to był nie rajd motocyklowy, a pielgrzymka motocyklowa. Codziennie mieliśmy Eucharystię, to był najważniejszy punkt, a później odwiedzaliśmy miejsca naszej martyrologii – oznajmił uczestnik.
Zachód Europy zaskoczył uczestników wydarzenia, ale nie do końca pozytywnie.
– Pierwszy raz Rajd pojechał na Zachód. Wydawało nam się, że to będzie zupełnie inny Rajd, inna cywilizacja, ale wydaje się, że polskości, tego, co niesie Rajd, tam bardziej potrzeba jeszcze niż na Wschodzie. Na Wschodzie jest ten duch katolicyzmu, duch polskości. Na Zachodzie widać, że Europa od tego odchodzi – zauważył jeden z mężczyzn.
Międzynarodowy Rajd Katyński daje możliwość odwiedzenia miejsc, do których nie jeżdżą zorganizowane wycieczki.
– Wrażenia są bardzo dobre. Odwiedziliśmy miejsca, do których na pewno nie dotarlibyśmy jadąc z jakąś wycieczką czy samoczynnie. Tymczasem wynaleźliśmy miejsca związane z martyrologią, z obozami, w których mordowano Polaków, gdzie zsyłani byli Polacy – powiedział uczestnik tegorocznego Rajdu Katyńskiego.
Rajd Katyński to nie tylko odwiedzanie miejsc ważnych dla Polski i polskiej historii, ale to także relacje między uczestnikami.
– Dla mnie najcenniejszy jest wymiar związany z relacjami. Cieszę się, że poznałam takich wartościowych ludzi. Wymiar duchowy i patriotyczny również jest dla mnie bardzo ważny, bo jestem nauczycielką, więc mogę też pomiędzy wierszami propagować patriotyzm w szkole – mówiła uczestniczka.
– Wrażenia bardzo pozytywne, tylko że za szybko się skończył. Wszystko, co jest dobre, szybko mija. Wrażenia super. Ciekawy Rajd i bardzo pouczający – podsumował jeden z uczestników 24. Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego.
Patronat medialny nad wydarzeniem objęły Radio Maryja i Telewizja Trwam.
radiomaryja.pl/TV Trwam News



