Podpisy poparcia dla życia

2 lipca do Sejmu zostaną złożone podpisy poparcia dla projektu ustawy, chroniącej życie chorych dzieci od poczęcia. Komitet inicjatywy ustawodawczej „Stop Aborcji”, ma już wymaganą liczbę podpisów – 100 000, co gwarantuje prace nad projektem w Sejmie.

Karty z podpisami cały czas spływają. Kaja Godek, pełnomocnik komitetu inicjatywy ustawodawczej, spodziewa się największej fali przesyłek z kartami w najbliższych dniach. Koordynatorzy akcji mają je wysłać do 23 czerwca.

– Złożymy dużą liczbę podpisów. Spodziewamy się kilkakrotnie przekroczyć próg wymagany do tego, by Sejm się zajął projektem. Po drugie ten projekt staje już kolejny raz, za każdym razem jest to okazja do dyskusji, do wymiany argumentów. Mamy takie doświadczenie, że nawet osoby które z początku są może nie do końca chętne, dają się w takiej dyskusji przekonać. Mamy nadzieję, że tym razem ten projekt zostanie przyjęty i  stanie się obowiązującym prawem – powiedziała Kaja Godek.

W 2011 roku w państwowych szpitalach, lekarze zabili 620 dzieci dlatego, że były podejrzane o chorobę lub wadę genetyczną. Z każdym rokiem liczba ofiar jest większa. Związane jest to z upowszechnieniem badań prenatalnych.
W momencie niepomyślnego wyniku takich badań widoczny jest nacisk na kobiety, zaleca jej się dokonanie aborcji – czyli de facto zabicie dziecka poczętego. W Polsce tak naprawdę nie ma systemowej pomocy dla kobiet, które stają w obliczu niepomyślnej diagnozy.

– Albo jest tak, że kobieta w swoim środowisku ma osoby które ją wesprą, albo zostaje sama. Jest też tak, że lekarze od momentu, gdy diagnoza okaże się niepomyślna często zaczynają mówić o tym dziecku jako o płodzie. Następuje wtedy dehumanizacja tego dziecka. Tak jakby tę kobietę przygotowywano od razu do tego, że ona pójdzie właśnie na tzw. aborcję, i w związku z tym trzeba ją troszeczkę znieczulić, tak żeby do końca nie wiedziała co robi, żeby nie dopuszczała do siebie tej myśli, że to jest zabicie dziecka. Niestety tak to działa.
W pojedynczych szpitalach wiemy, że czasem udaje się taką kobietę skierować na konsultacje psychologiczną, ale to są pojedyncze przypadki-
informuje Kaja Godek.

Każdy kto chce złożyć swój podpis pod projektem powinien  wejść na stronę www.ratujdzieci.pl i wypełnić kartę.

RIRM

drukuj