fot. twitter.com

Podlaskie: Wojewoda w trybie nadzoru bada uchwałę o zmianie nazwy ulicy im. Szendzielarza „Łupaszki”

W trybie nadzoru nad działalnością prawną samorządów, wojewoda podlaski wszczął postępowanie w sprawie uchwały Rady Miasta Białystok dotyczącej zmiany nazwy ulicy im. mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” na ulicę Podlaską. Na wydanie decyzji ma 30 dni.

28 października białostocka rada przegłosowała taką zmianę nazwy ulicy. Zdecydował jeden głos. Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja, również z udziałem mieszkańców miasta.

Nazwa ulicy im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” od początku wzbudza emocje w Białymstoku. Ulicę na osiedlu Skorupy imieniem majora „Łupaszki” Rada Miasta nazwała w kwietniu 2018 r. Inicjatorami byli radni PiS, którzy mieli wtedy większość w tej radzie. Radni nadali ulicy nazwę mjr Szendzielarza, mimo że prezydent miasta proponował inną nazwę: Podlaska.

W obecnej kadencji samorządu PiS jest w opozycji w białostockiej radzie miasta. Większość ma Koalicja Obywatelska, w skład której wchodzą radni Forum Mniejszości Podlasia; już wcześniej zapowiadali oni starania o zmianę nazwy tej ulicy i to z ich inicjatywy na sesję trafił projekt stosownej uchwały. Odnosząc się do działań „Łupaszki” wskazywali, że na szlaku jego oddziałów „były spalone wsie i ludność cywilna”.

Zmiana nazwy wywoła szeroką dyskusję w kraju, krytycy zmiany zarzucają jej pomysłodawcom i białostockim radnym KO, którzy tę zmianę poparli, brak wiedzy historycznej o działalności „Łupaszki”. Krytyczne stanowisko zajął prezes IPN a także np. minister kultury Piotr Gliński. W Białymstoku – po decyzji radnych – organizacje prawicowe albo zapowiadają własne upamiętnienie Zygmunta Szendzielarza, albo apelują do wojewody o uchylenie uchwały (wojewoda pełni nadzór nad działalnością prawną samorządów).

W czwartek wojewoda zawiadomił Radę Miasta Białystok o wszczęciu postępowania nadzorczego „w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały” o zmianie nazwy tej ulicy. Wstrzymał też wykonanie tej uchwały, powołując się na możliwe skutki finansowe, jeśli weszłaby ona w życie, a następnie została uchylona.

„Analiza uzasadnienia podjętej uchwały daje podstawy do stwierdzenia istotnego naruszenia zapisów Konstytucji RP, tj. art. 7 stanowiącego, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, art. 2 wskazującego na zasady demokratycznego państwa prawnego oraz zasadę zaufania do państwa oraz art. 19 Konstytucji RP, zgodnie z którym Rzeczpospolita Polska specjalną opieką otacza weteranów walk o niepodległość” – głosi uzasadnienie zawiadomienia skierowanego do rady, udostępnionego mediom przez służby prasowe Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku.

W ocenie prawników wojewody, obowiązek działania zgodnego z prawem, w połączeniu z zasadą zaufania, wymaga – po stronie organów władzy publicznej – uzasadniania „ze szczególną starannością” swoich rozstrzygnięć. W tym kontekście uważają, że uzasadnienie uchwały w zakresie, w jakim zawiera ono ocenę działań Zygmunta Szendzielarza „nie jest w pełni zgodne z potwierdzonymi faktami”, do tego – jak napisali – „neguje ustalenia kompetentnych instytucji państwowych m.in. Instytutu Pamięci Narodowej”.

W ich ocenie „podjęcie uchwały w oparciu o niepotwierdzone i jednocześnie krzywdzące zarzuty” jest sprzeczne również z zapisami ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Przywołują zapisy preambuły tej ustawy mówiące o tym, że kombatantom oraz ofiarom represji „należny jest głęboki szacunek wszystkich rodaków oraz szczególna troska i opieka ze strony instytucji państwowych, samorządów terytorialnych i organizacji społecznych”.

Podpisana pod dokumentem szefowa wydziału nadzoru i kontroli PUW poinformowała też – w zawiadomieniu – radę o wstrzymaniu wykonania uchwały. Jak uzasadniła, zmiana nazwy ulicy wywiera „znaczny i bezpośredni wpływ na powstanie nowych obowiązków prawnych”, np. konieczność dokonania zmian we wszystkich dokumentach zawierających adres zamieszkania.

„W ocenie organu nadzoru, kwestionowana uchwała dotknięta jest wadą uzasadniającą stwierdzenie jej nieważności w późniejszym czasie – z tego względu jej wykonywanie wywołać może ujemne skutki finansowe” – napisano w uzasadnieniu.

Na wydanie rozstrzygnięcia nadzorczego wojewoda ma 30 dni. Jeśli uchyli obowiązywanie uchwały, Rada Miasta będzie miała możliwość odwołania się od tej decyzji do sądu administracyjnego.

PAP

drukuj