fot. pixabay.com

Podkarpackie: Leśnicy wieszają i konserwują budki dla ptaków

W lasach Podkarpacia trwa wieszanie nowych i czyszczenie starych budek dla ptaków. W ub. roku wywieszono 1636 nowych budek, a konserwowano ponad 10 tys. istniejących. Tej jesieni wywieszono już blisko 800 i przeprowadzono konserwację 7,6 tys. starych budek.

„Przez zimę z nowymi skrzynkami powinny oswoić się sikorki, dzięcioły czy przylatujące wczesną wiosną szpaki, które są najczęstszymi ich lokatorami” – powiedział w środę rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Krośnie Edward Marszałek.

Zwrócił uwagę, że wspieranie ptaków ma duże znaczenie zwłaszcza na obszarach, gdzie zachwiana jest równowaga przyrodnicza. W samym Nadleśnictwie Narol w poprzednich latach wieszano co roku po 400 nowych i czyszczono średnio 1500-2100 starych budek.

Sztuczne dziuple dla ptaków powinny być wykonywane z surowego drewna iglastego, bez żadnych dodatków typu blacha, plastik czy płyta pilśniowa. Ptaki niechętnie lęgują w otoczeniu syntetycznych materiałów. Ochronie dziuplaków służy też pozostawianie starych drzew z dziuplami, stąd mniejsza liczba budek wywieszanych obecnie głęboko w lasach.

„Trzeba pamiętać, że każdy gatunek preferuje inną średnicę wlotu do budki. W przypadku sikorek jest on nie większy niż 3 cm, a szpaków ok. 5 cm. Tylko kowaliki potrafią sobie zamurować błotem większy otwór, dopasowując go do swoich wymiarów. Z kolei krętogłów jest zdolny do wyrzucenia szpaka z budki i zasiedlenia jego gniazda” – zwrócił uwagę rzecznik krośnieńskiej RDLP.

Leśnicy montują też budki dla większych ptaków, np. sów, oraz dla żyjących w leśnej głuszy nietoperzy, m.in. borowieca wielkiego, nocka dużego czy kilku gatunków mroczków.

„Często zdarza się, że ptasie domki są zasiedlane przez popielice, myszy leśne, dzikie roje pszczół, osy i szerszenie” – powiedział Edward Marszałek.

Dodał, że za kilka miesięcy będzie można już obserwować nowych lokatorów leśnych osiedli.

PAP

drukuj