fot. twitter.com

Podkarpacie: Ponad 200 tys. zł straciły osoby oszukane metodą „na kryptowaluty”

Policjanci z Sanoka (woj. podkarpackie) prowadzą kilka postępowań, w których pokrzywdzone osoby utraciły w sumie ponad 200 tys. zł. Oszuści wykorzystywali metodę na tzw. kryptowaluty.

Jak podała we wtorek podkarpacka policja, schemat postępowania oszustów zazwyczaj jest taki sam.

„Dzwoni osoba, która ma akcent wschodni, następnie przedstawia się nazwiskiem brzmiącym po polsku lub angielsku. Proponuje szybki zarobek – nawet 50 euro dziennie przy niewielkiej inwestycji; są to zazwyczaj kwoty ok. 200 euro lub 250 dolarów. Warunkiem rozpoczęcia inwestycji jest wpłacenie podanej kwoty na przesłany rachunek bankowy” – informuje policja.

Dodatkowo rozmówca proszony jest o zainstalowanie jednego z programów „Anydesk” lub „Teamviewer”, dzięki którym, jak przekonują oszuści, będzie miał większe zyski.

W rzeczywistości te aplikacje umożliwiają oszustom dostęp do komputera i telefonu, i dają możliwość przejęcia tych urządzeń.

„Po ich zainstalowaniu jesteśmy proszeni, aby zalogować się na swoje konto bankowe i w tym momencie zazwyczaj osoby tracą możliwość sterowania swoim urządzeniem” – podała policja.

Następnie z rachunku bankowego przelewane są wszystkie pieniądze, za które oszust kupuje kryptowaluty, a w przypadku braku środków za pośrednictwem bankowości elektronicznej składane są wnioski na różnego rodzaju kredyty i pożyczki. Osoby wielokrotnie również przekazują oszustom skan lub zdjęcie swojego dokumentu tożsamości w celu weryfikacji danych.

Jak zaznaczyła policja, oszuści, aby uwiarygodnić swoją działalność, proponują dostęp do „konta handlowego”, gdzie można obserwować swoje pozorne „zyski”.

„Należy tu zaznaczyć, że w przypadku rezygnacji z usługi jest obowiązek wykonania min. 6 operacji na koncie handlowym. Wymóg ten jest określony w regulaminie, który każdy przy zainstalowaniu oprogramowania musi zatwierdzić” – przestrzega podkarpacka policja.

PAP

drukuj