fot. https://twitter.com/Policja_KSP

Podejrzany o spowodowanie wypadku na autostradzie A1 jest już w rękach policji

Sebastian M. podejrzany o spowodowanie wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, jest już w rękach policji. Wcześniej mężczyzna zbiegł z kraju. Służby zatrzymały go w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 16 września tego roku na autostradzie A1, na wysokości Sierosława w województwie łódzkim. Sebastian M. pędził luksusowym samochodem ponad 250 kilometrów na godzinę. W pewnym momencie doszło do zderzenia pojazdu z drugim autem. Jechała nim trzyosobowa rodzina – ojciec, matka oraz ich pięcioletni syn. W wyniku wypadku auto zajęło się ogniem. Rodzina spłonęła uwięziona w środku.

Początkowo kierowca sportowego samochodu był przesłuchiwany w charakterze świadka. Po złożeniu wyjaśnień wykorzystał okazję i uciekł z kraju. W środę został zatrzymany na lotnisku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

„Specjalna grupa poszukiwawcza, powołana przez Komendanta Głównego Policji na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wspierała lokalną policję, która dokonała zatrzymania poszukiwanego Sebastiana M. Zadania realizowane były w ścisłej współpracy z Prokuraturą Krajową” – poinformował na platformie X minister spraw wewnętrznych i administracji, Mariusz Kamiński.

Sebastian M. przebywa obecnie w policyjnym areszcie w Emiratach. Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim postawiła mężczyźnie zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. Pełnomocnik zabitej rodziny oczekuje zmiany kwalifikacji czynu na zabójstwo.

TV Trwam News

drukuj