Podczas posiedzenia Rady UE zainaugurowano pracę Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej. Pos. do PE J. Wiśniewska: KE powinna poruszać się tylko i wyłącznie w obszarach, które zostały jej przypisane
Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości ostrzegają, że Europejskie Centrum Odporności Demokratycznej to w rzeczywistości zagrożenie dla demokracji na Starym Kontynencie.
W tym tygodniu na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej zainaugurowano prace nowego gremium, którego celem w założeniu ma być zwiększanie świadomości i lepsze reagowanie na zagrożenia dla demokracji.
Europosłowie zwracają uwagę, że w praktyce chodzi o ingerowanie w procesy demokratyczne i przestrzeń publiczną państw członkowskich oraz cenzurowanie dostępnych prawicowych treści.
Europoseł PiS, Jadwiga Wiśniewska, powiedziała, że Komisja Europejska łamie w ten sposób unijne traktaty.
– Komisja Europejska powinna poruszać się tylko i wyłącznie w obszarach, które zostały jej przypisane. Zgodnie z traktatami powinna być strażniczką traktatów, a niestety, ingerując w procesy wyborcze w państwach członkowskich, łamie te traktaty. Przecież Polska również doświadczyła takiej ingerencji, jeśli chodzi o wybory parlamentarne. Pod fałszywymi zarzutami zostały zatrzymane środki z Krajowego Planu Odbudowy. To w sposób znaczący osłabiło możliwości wygrania wyborów parlamentarnych w taki sposób, żeby to właśnie Prawo i Sprawiedliwość mogło utworzyć rząd – wskazała Jadwiga Wiśniewska.
Europejskie Centrum Odporności Demokratycznej jest sztandarową inicjatywą w ramach Europejskiej Tarczy Demokracji, którą przedstawiono w listopadzie ubiegłego roku.
Media podają, że do działania nowego podmiotu Komisja Europejska zaangażowała nawet unijny wywiad, czyli Europejską Służbę Działań Wewnętrznych.
RIRM



