fot. PAP/Leszek Szymański

Plany PiS na pierwsze 100 dni rządu

W ciągu pierwszych 100 dni rządu ma powstać program badań profilaktycznych, ustawa gwarantująca 13. emeryturę oraz plan wyrównania dopłat dla polskich rolników. Zapewnił o tym premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z mieszkańcami Ciechanowa.

Premier Mateusz Morawiecki, mimo wygranych wyborów, nie zwalnia tempa. Nadal jeździ po kraju, gdzie rozmawia z Polakami. Ponownie zapewnia o tym, że program przedstawiony przez jego partię zostanie zrealizowany. W ciągu pierwszych 100 dni ma powstać program badań profilaktycznych. Jak zapewnia minister zdrowia Łukasz Szumowski, prace nad programem już trwają.

– Właśnie nad tym pracujemy. Mamy wszystkie agendy i agencje ministerstwa zaangażowane w racjonalne zaproponowanie badań profilaktycznych, które są dostosowane do wieku i płci – podkreśla.

Takie badania miałyby wykonywać osoby, które ukończyły 40 lat w ramach medycyny pracy. Badania profilaktyczne pozwolą wykryć wiele chorób we wczesnym stadium i zidentyfikują ich czynniki ryzyka – podkreśla internista i kardiolog Janusz Bolanowski.

– Chociażby nadciśnienie tętnicze, które dotyczy ponad 10 milionów dorosłych Polaków. Można wykryć choroby nowotworowe we wczesnych ich stadiach – wskazuje Janusz Bolanowski.

Rząd chce też zadbać o emerytów i rencistów. Przyznawana tzw. trzynasta emerytura ma być teraz gwarantowana ustawą. To także wypełnienie obietnicy wyborczej.

– To jest poważna ulga dla małych przedsiębiorców, to jest także zapewnienie że będzie 13. i 14. emerytura, przy czym 13. emerytura będzie podtrzymana w 2020 roku i w 2021 roku będzie także 14. emerytura – mówi prezes PiS Jarosław Kaczyński.

I wreszcie kolejna, ważna kwestia dla polskich rolników, czyli zrównanie dopłat do poziomu średniej unijnej. Dzisiaj polscy gospodarze są traktowani gorzej niż rolnicy z Zachodu.

– My jesteśmy w grupie poniżej średniej unijnej, mamy ok. 83 procent i chodzi nam o wyrównanie do 100 procent średniej unijnej. To jest realne i o to walczymy, aby z budżetu UE te środki mogły być wydatkowane – wskazuje wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Ryszard Zarudzki.

Rolnicy pokazali, kto ponosi odpowiedzialność za niższe dopłaty. Zaledwie 17 procent gospodarzy w wyborach parlamentarnych głosowało na PSL, a niespełna 8 procent na Koalicję Obywatelską. To właśnie rząd PO-PSL negocjował stawki dopłat.

– Przede wszystkim PSL. Obecne stawki dopłat do hektara, dopłat bezpośrednich wynegocjował PSL i PO, a konkretnie minister Marek Sawicki. One są dla naszych rolników niekorzystne – mówi wicedyrektor KOWR w Lublinie Marek Wojciechowski.

Szansą na zrównanie dopłat ma być także osoba unijnego komisarza ds. rolnictwa, którym został Janusz Wojciechowski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj