Plan naprawczy Centrum Zdrowia Dziecka

Centrum Zdrowia Dziecka ma dziś przedstawić Ministerstwu Zdrowia plan naprawczy placówki. Przypomnijmy że szpital jest zadłużony na blisko 200 mln zł.

Na początku miesiąca Dyrektor Instytutu wysłał list do premiera, ministra zdrowia i prezesa NFZ, o udzielenie kredytu w wysokości 120 mln zł. Resort zdrowia obiecał pomoc ale dopiero po przedstawieniu przez  placówkę planu naprawczego

– Zgodnie z obietnicą, którą pan dyrektor Książek dał panu ministrowi Arłukowiczowi, w dniu dzisiejszym zostanie do ministerstwa przekazany plan naprawczy, który jest podstawą do planu inwestycyjnego. Mam nadzieję, że ten plan zostanie zaakceptowany i że po przedstawieniu  kolejnej wersji planu inwestycyjnego otrzymamy kredyt. Chciałbym, aby te działania, które w tym planie naprawczym są zaproponowane spotkają się z przychylnością pana ministra i będziemy mogli to realizować i w ten sposób ratować centrum z tej trudnej sytuacji w jakiej się znalazłpodkreśla  rzecznik CZD dr Paweł Trzciński.

Tymczasem jak mówi poseł Bolesław Piecha przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia zadłużenie szpitala nie zniknie za pomocą planu naprawczego.

– Jest to swoisty taniec Pijarowski ponieważ z grubsza zdiagnozowane są przyczyny dlaczego Centrum Zdrowia Dziecka wpada w spiralę kredytową. To jest związane z wyjątkowością świadczeń zdrowotnych, z bardzo skomplikowanym ich poziomem diagnostycznym i terapeutycznym. Również z odpowiednio wykwalifikowaną kadrą. Nie ma mowy żeby udało się coś zaoszczędzić. Po drugie 200 mln zł, bo takie jest zadłużenie CZD, nie zniknie za pomocą żadnego programu naprawczego. To jest alibi, które próbują znaleźć ministrowie, żeby usprawiedliwić pomoc konieczną dla tego szpitala – powiedział poseł Bolesław Piecha.

Poseł dodał, że sytuacja w Centrum Zdrowia Dziecka jest tylko wierzchołkiem wszystkich problemów które dotykają Polskie Szpitale.

– Jestem w trakcie zbierania informacji dotyczących zadłużenia polskich szpitali. W bardzo krótkich odstępach czasu zadłużają się polskie szpitale. To oznacza dla polskich pacjentów dłuższą kolejkę, albo wręcz niemożliwość odpowiedniego leczenia. Na razie po roku z okazji mianowania ministra Arłukowicza na to stanowisko nie wiemy nic. Nic się nie dzieje. Próbuje się polskich pacjentów przeczekać. Choroba ma to do siebie, że się czeka – dodaje poseł Bolesław Piecha.

Wypowiedź dr Pawła Trzcińskiego:


Pobierz Pobierz

 

Wypowiedź posła Bolesława Piechy:


Pobierz Pobierz

 

RIRM

drukuj