fot. PAP/Rafał Guz

PKW wylosowała numery list wyborczych 

Państwowa Komisja Wyborcza wylosowała numery list wyborczych dla 9 komitetów wyborczych. Prawu i Sprawiedliwości przypadł numer drugi, Koalicji Obywatelskiej piąty. „Jedynkę” otrzymało Polskie Stronnictwo Ludowe. Kampania wyborcza widoczna jest już w całej Polsce.

Do wyborów parlamentarnych pozostał równo miesiąc. W piątek PKW wylosowało numery list wyborczych dla komitetów, które zarejestrowały listy kandydatów do Sejmu w więcej niż jednym okręgu wyborczym.

 W losowaniu numer 1 przypadł komitetowi wyborczemu Polskiego Stronnictwa Ludowego, 3 Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, a 4 Konfederacji Wolność i Niepodległość. Koalicja Obywatelska otrzymała numer 5. Numer 2 może być symboliczny – podkreślił przewodniczący komitetu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

„Nie ma znaczenia, natomiast jest to dobra wróżba na drugą kadencję” – powiedział Krzysztof Sobolewski.

Jak zaznaczył prawnik Marcin Jakóbczyk, dla wyborców bardziej istotne są nazwy komitetów niż numery. Numer może być użyteczny w hasłach kampanijnych.   

„Lista numer 6, czyli na „szóstkę”, to tylko pod tym względem, jeśli chodzi o układanie jakiś haseł, sloganów wybiorczych i tyle” – dodał Marcin Jakóbczyk.

Trwa intensywna kampania wyborcza. Swoich kandydatów z warszawskiego  okręgu nr 19 przedstawiła Konfederacja. Lider listy Janusz Korwin-Mikke dalej nie wyklucza współpracy z PiS lub partiami opozycyjnymi.

 „Realistycznie, jeżeli się okaże, że któraś z nich zaoferuje nam, że zrealizuje jakieś punkty naszego programu, to wtedy oczywiście będziemy z nią rozmawiać” – powiedział Janusz Korwin-Mikke.

Program Konfederacji zostanie przedstawiony 21 września na konwencji wyborczej w Warszawie. Ze stolicy na wzór działań Prawa i Sprawiedliwości Lewica wyruszyła w Polskę Lewicobusem. 

„41 okręgów, będziemy w każdym zakątku Polski, odwiedzimy każdą część naszego kraju” – mówił Robert Biedroń, lider Wiosny.

Również KO próbuje nakłonić Polaków do poparcia. W Warszawie kandydatka Koalicji na stanowisko premiera Małgorzata Kidawa-Błońska odwiedziła lokalną cukiernię. Jak mówiła, praca w Polsce musi się opłacać. Platforma krytykuje podwyżkę płacy minimalnej wprowadzanej przez PiS i obiecuje własne podwyżki.

 „Cały nasz program jest tak skonstruowany, żeby praca się w Polsce opłacała. Od 1 stycznia osoba najmniej zarabiająca będzie miała ponad 600 zł więcej” – podkreśliła Małgorzata Kidawa-Błońska.

W Gdyni kandydat Koalicji Obywatelskiej Tadeusz Aziewicz przekonywał, że to Platforma odbuduje polską gospodarkę morską.  

„Do gospodarki morskiej wróci rachunek ekonomiczny i zdrowy rozsądek, że w pełni wykorzystamy zasoby, które daje nam nadmorskie położenie” – powiedział Tadeusz Aziewicz.

Od ponad trzech tygodni mieszkańców polskich miejscowości odwiedza premier Mateusz Morawiecki. W piątek w Biłgoraju mówił o pozytywnych efektach działań rządu PiS.

„My pozyskujemy ok. 100 mln zł, ale dziennie. Taka jest różnica, co najmniej tyle i to potwierdza Komisja Europejska. Polacy byli okradani w biały dzień z tych pieniędzy i dopiero rząd PiS zrobił z tym porządek” – mówił Mateusz Morawiecki.

Premier wskazał na uszczelnienie podatku VAT, CIT i PIT oraz rozszerzenie programu 500 plus. PiS zamierza systematycznie zwiększać płacę minimalną, wprowadzić dwie 13. emerytury oraz podnieść dopłaty dla rolników.

Politolog Bartosz Brzyski zauważył, że PiS lepiej prezentuje swoje postulaty wyborcze.

„Koalicja ma trochę problem, dlatego że przedstawiła szeroki program, ale z niego nie wybrała takich głównych postulatów, więc ta kampania nie jest tak charakterystyczna, nie ma takich punktów charakterystycznych, jak kampania Zjednoczonej Prawicy” – dodał Bartosz Brzyski.

W Warszawie odbyło się w piątek spotkanie wolontariuszy i członków sztabów regionalnych PiS z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego.

Według najnowszego sondażu IBRIS, PiS o prawie 20 punktów procentowych wyprzedza KO. Miejsca w Sejmie otrzymałaby jeszcze Lewica i PSL.

TV Trwam News/RIRM

drukuj