fot. arch. TV Trwam News

PKW spotka się z kandydatami na szefa KBW

Państwowa Komisja Wyborcza spotka się z trzema kandydatami na szefa Krajowego Biura Wyborczego. Rozmowy z każdą z osób mają trwać blisko godzinę. Kandydatów zgłosił minister spraw wewnętrznych i administracji.

Przed czterema laty badanie exit poll wskazywało na wyraźną wygraną Prawa i Sprawiedliwości. Później pojawił się komunikat ówczesnego przewodniczącego PKW Stefana Jaworskiego.

– W skali całego kraju we wszystkich wyborach padło 9.76 proc głosów nieważnych – informował wówczas Stefan Jaworski.

Oficjalne wyniki wyborów samorządowych znacząco różniły się od tych, które przedstawił IPSOS.

– Były ogromne znaki zapytania co do rzetelności poprzednich wyborów – przypomina prof. Bogusław Paź z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Zyskał zwłaszcza PSL.

– Na granicy województw nagle okazywało się, że pewnych głosów jest znacząco więcej niż innych, dysproporcja zupełnie niewyjaśniana – wskazuje politolog dr Grzegorz Piątkowski.

Stąd odejście od systemu sędziowskiego. Teraz odpowiedzialność za przebieg procesu wyborczego ma spoczywać nie tylko na sędziach, ale też na politykach. To szef MSWiA wskazuje kandydatów na szefa Krajowego Biura Wyborczego.

– Te trzy osoby są w zasadzie ściśle związane z władzą wykonawczą, aczkolwiek nie jest to okoliczność, która dyskryminuje automatycznie tych kandydatów – twierdzi przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej prof. Wojciech Hermeliński.     

Wśród kandydatów zgłoszonych przez ministra spraw wewnętrznych znaleźli się obecny wiceszef Kancelarii Premiera Paweł Szrot, sekretarz powiatu łowickiego, miasta Zduńska Wola i gminy Skierniewice Magdalena Pietrzak oraz aktualny zastępca Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych Mirosław Sanek.

– Przebieg dotychczasowej kariery i etyczna postawa tych trzech osób proponowanych do KBW, na szefa KBW nie wskazuje na żadne możliwości upolitycznienia KBW – przekonuje dr Grzegorz Piątkowski i dodaje, że działanie szefa PKW wpisuje się w postawę totalnej opozycji.

– Do tej pory za przeprowadzenie wyborów, za nadzór nad KBW odpowiadali sędziowie, osoby zaufania publicznego – mówi poseł PO Marcin Kierwiński.

To właśnie sędziowie dziś należą do krytyków zmian przygotowanych przez Prawo i Sprawiedliwość.

– Obawiamy się, iż nowi kandydaci, nowy szef KBW, czy nowi komisarze nie będą mieli dostatecznej wiedzy, jak dotychczasowy szef KBW czy dotychczasowi komisarze – tłumaczy prof. Wojciech Hermeliński.

– Zarzuty o upolitycznienie KBW jest pewnego rodzaju nieporozumieniem, gdyż mechanizm powoływania członków tejże obecnie jest taki sam, jak przed laty – zwraca uwagę prof. Bogusław Paź.

Spotkania z kandydatami rozpoczną się o godz. 12.30. Każda rozmowa ma trwać blisko godzinę.

– Niczego nie mogę wykluczyć. Być może którąś z tych osób wybierzemy, a być może nie i będziemy jeszcze prosić ministra o przedstawienie dodatkowych dwóch, które – mam nadzieję – ma gdzieś tam w zanadrzu – wskazuje prof. Wojciech Hermeliński.

Jeśli PKW zgłosi zastrzeżenia, szef MSWiA musi przedstawić kolejne dwie kandydatury. Gdy żaden z kandydatów nie zyska uznania PKW, wyboru dokona minister spraw wewnętrznych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj