fot. wikipedia.org

PiS: konwencja antyprzemocowa do Trybunału Konstytucyjnego

Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności zapisów tzw. konwencji antyprzemocowej.

Przedstawiciel wnioskodawców, poseł Małgorzata Sadurska, zwróciła uwagę, że prezydent Bronisław Komorowski nie wykorzystał swojego prawa, a nawet obowiązku i nie skierował konwencji do Trybunału Konstytucyjnego, mimo wielu wątpliwości konstytucyjnych. Dlatego, jak dodała, zrobi to PiS.

– Należy walczyć z przemocą, ale jest to dokument ściśle ideologiczny. Jest to dokument, który narzuca pewien światopogląd. To dokument, który prowadzi do redefinicji płci, godzi w podstawową wartość w naszym społeczeństwie, jaką jest rodzina. Składamy więc wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Mamy nadzieję, że TK potwierdzi nasze obawy. Nie może być tak, że osoby, które pełnią najwyższe funkcje w państwie; osoby, które przysięgały strzec postanowień konstytucji, tak naprawdę wpisują się w grę wyborczą i nie szanują ładu konstytucyjnego – podkreśliła poseł Małgorzata Sadurska.

Skarga powstała w oparciu o ekspertyzę Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris.

We wniosku wskazano, że konwencja narusza konstytucję: m.in. art. 18 – mówiący o ochronie rodziny – oraz 48, dający rodzicom prawo decydowania w oparciu o jaki wzorzec wartości mają być wychowane ich dzieci.

Konwencja narusza też art. 25 konstytucji, zapewniający bezstronność światopoglądową państwa – mówi dr Joanna Banasiuk z Ordo Iuris.

– We wniosku wskazujemy między innymi, że te państwa, które już od 20 lat konsekwentnie i systemowo wdrażają ideologię gender, są państwami odnotowującymi systematyczny wzrost przemocy względem kobiet. Dzisiaj są to te państwa, które przodują, jeżeli chodzi o liczbę aktów przemocy względem kobiet w całej Unii Europejskiej. Co więcej, w tych państwach najrzadziej zgłasza się akty przemocy na policję – zauważyła dr Joanna Banasiuk.

Przeciwko szkodliwym zapisom konwencji protestowali politycy prawicy, środowiska prorodzinne i pro-life, część środowiska prawniczego, a także KEP.

Konwencję podpisało 37 z 47 państw Rady Europy, w tym 23 należących do Unii Europejskiej. Ratyfikowało ją 16 krajów, w tym 9 członków UE.

 

RIRM

drukuj