fot. PAP

PiS chce informacji ws. Pendolino

PiS chce zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury – ws. zakupu i wdrożenia taboru kolejowego Pendolino. Realizacja tego kontraktu jest zagrożeniem dla sektora kolejowego i państwa – uważają wnioskodawcy.

Politycy chcą się dowiedzieć czy narastające gwałtowne problemy w realizacji umowy zakupu Pendolino (wynikające z problemów technicznych oraz systematycznego od kilku lat spadku ilości przewożonych pasażerów) nie grożą bankructwem PKP Intercity.

Poseł Krzysztof Tchórzewski, wiceszef sejmowej komisji Infrastruktury, podkreśla że spółka wpłaciła już włoskiemu producentowi pociągów 1 mld 300 mln zł, czyli 80 proc. kwoty na jaką opiewa kontrakt. Pieniądze te jak zwraca uwagę poseł pochodzą z kredytu.

Tymczasem pociągi stoją, a same odsetki od kredytu za jeden pociąg to 120 tys. zł dziennie. Jednocześnie poseł wskazuje, że spółka, która notuje straty, kupi od polskiego producenta 20 elektrycznych pociągów za kwotę 1 mld 300 mln zł.

– Pojawiły się bardzo potężne wątpliwości: o co w tym wszystkim chodzi? Dlatego nie tylko zwołamy posiedzenie komisji, ale także chcemy prosić o debatę plenarną na ten temat. Wątpliwości i krzyki są podnoszone już wtedy, kiedy zginie milion czy dwa, a tutaj mamy kilka miliardów złotych. Nie daj Boże! Jednak nasuwają się podejrzenia, że te pieniądze są utopione Chyba więc jest o co pytać. Beztroska rządu w tej sprawie zdumiewa – powiedział poseł Krzysztof Tchórzewski.

PKP Intercity kupiło pociągi od Alstomu w maju 2011 r. 6 maja br. minął termin przekazania PKP Intercity pierwszych składów Pendolino z homologacją do 250 km/h.

PKP Intercity przekonuje, że nie może odebrać składów, które nie są zgodne z zamówieniem, czyli nieposiadających homologacji.

Wg koncernu problemem, który wydłuża proces homologacji jest brak odpowiedniej infrastruktury w Polsce, która uniemożliwia przeprowadzenie odpowiednich testów.

RIRM

drukuj