fot. PAP/EPA

Parlament Europejski powraca do dyskusji nad relokacją uchodźców z Grecji i Włoch

W tym tygodniu do Parlamentu Europejskiego powraca dyskusja nad relokacją uchodźców z Grecji i Włoch. Jutro z udziałem Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej odbędzie się debata nad rezolucją, która ma ponownie wezwać państwa unijne do przyjmowania migrantów. W czwartek zaplanowano głosowanie w tej sprawie.

Europoseł Marek Jurek, prezes Prawicy RP, podkreśla, że Polska nie może się zgadzać na administracyjne rozsyłanie imigrantów po Europie.

– Narzucanie polityki migracyjnej doprowadziło do wszystkich problemów, które emigracja wygenerowała w społeczeństwach Europy Zachodniej. To jest nasz podstawowy, narodowy wybór. Rządy, które zawarły traktat lizboński, dający pewną podstawę do takiej presji, ponoszą straszną odpowiedzialność za nieodpowiedzialność swoich działań i swój pseudorealizm, za który dzisiaj płacimy. Natomiast należy zdecydowanie powiedzieć: „nie”. Naszym argumentem powinna być zarówno suwerenność, jak i sposób, w jaki ją wykonujemy –  mówi prezes Prawicy RP.

W 2015 r. został przyjęty program relokacji, w którym kraje Unii Europejskiej zobowiązały się do przejęcia od Grecji i Włoch w ciągu dwóch lat co najmniej 98 tys. uchodźców.

Każdemu krajowi przypisano kwotę uchodźców, którzy mają zostać przyjęci. Do tej pory jednak relokowano ok. 15 tys. osób. Przedstawiciele rządu zapewniają, że Polska nie przyjmie migrantów, przebywających obecnie w obozach we Włoszech i w Grecji.

RIRM

drukuj