fot. PAP/EPA

Papież Franciszek w Iraku siewcą pokoju w podzielonym narodzie

Papież przybywa do Iraku jako siewca pokoju; pokoju w podzielonym narodzie i pokoju między wyznawcami różnych religii.

Irak to państwo silnego konfliktu religijnego. Przed wejściem wojsk amerykańskich (w 2003 roku) krajem kierowali sunnici. To nimi otaczał się Saddam Husajn, choć stanowili mniejszość.

– Arabscy sunnici są grupą, którą postrzega się jako przegranych irackiej transformacji politycznej. To jest też grupa, z której rekrutowało się ISIS – mówi dr hab. Łukasz Fyderek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Poczucie utraconej dominacji wśród sunnitów, oddanie władzy, stanowiło podwaliny pod rosnącą siłę takich ruchów, jak tzw. Państwo Islamskie czy wcześniej Al-Kaida.

Kiedy ISIS pojawiło się na tych terenach, było postrzegane jako ruch oporu przeciwko dominacji szyickiej. Ponadto w Iraku ścierają się interesy mocarstw – zwraca uwagę prof. Krzysztof Kubiak.

– Irak pozostaje obszarem rywalizacji między Iranem a Stanami Zjednoczonymi – zaznacza prof. Krzysztof Kubiak z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

To wszystko czyni Irak krajem bardzo niestabilnym. ISIS wciąż ma posłuch wśród sunnickich mieszkańców kraju. Jego struktury powoli podnoszą głowę.

– Świat w optyce ISIS jest bardzo prosty: prawo do życia mają tylko ci, którzy dzielą z ISIS wizję świata – podkreśla prof. Krzysztof Kubiak.

W 2014 roku tzw. Państwo Islamskie ogłosiło kalifat na terytorium Iraku i Syrii. Daleko mu do dawnej siły, ale wciąż stanowi zagrożenie. Podobnie zresztą, jak dżihadyści szyiccy.

– Ostatnie ataki rakietowe na bazy i na lotniska są wykonywane raczej przez ugrupowania szyickie – mówi dr hab. Łukasz Fyderek.

Konflikty religijne nie omijają chrześcijan. W Iraku pozostało ich niewielu. Uciekali w obawie przed tzw. Państwem Islamskim. Chrześcijanie liczą, że świat zwróci na nich uwagę wraz z pielgrzymką Ojca Świętego.

– Z jednej strony jest chęć zatrzymania chrześcijan w Iraku, a z drugiej zachęta do powrotu. Potem jakaś pochwała dla współistnienia różnych religii, wyznań, a także różnych poglądów – podkreśla przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ks. abp Stanisław Gądecki.

W trakcie wizyty w Iraku Papież szuka dialogu z islamem. Spotka się tam z jednym z najbardziej wpływowych szyickich duchownych.

– Ali as-Sistani to jest pierwszoplanowa postać, jeśli chodzi o politykę iracką, a jego wpływy sięgają w społeczności szyickiej poza Irakiem, w samym Iranie czy chociażby w Libanie – wskazuje dr hab. Łukasz Fyderek.

Próba budowania dialogu z szyitami, może się jednak nie spodobać się sunnitom. Na Bliskim Wschodzie każdy ruch, nawet ten pełen dobrej woli, może zostać źle odczytany.

– Każde poszukiwanie dróg zmniejszenia napięcia, bo trudno nawet mówić o budowie wielkiego porozumienia, jest nie na rękę radykałom – zaznacza prof. Krzysztof Kubiak.

A to oni, według relacji medialnych, wciąż mają duże wpływy choćby wśród mieszkańców Mosulu. Na tych terenach będzie przebywał Papież, który pomodli się za ofiary wojny. I to kilkaset metrów od miejsca, w którym tzw. Państwo Islamskie proklamowało swój krwawy kalifat.

TV Trwam News

drukuj