fot. flickr.com

Państwowe spółki energetyczne chcą wzrostu cen prądu w 2020 roku do nawet 40 proc.

Państwowe spółki energetyczne chcą, aby ceny prądu wzrosły w przyszłym roku od kilkunastu do nawet 40 procent. To nieoficjalne ustalenia portalu RMF24.pl.

W ubiegłym tygodniu do Urzędu Regulacji Energetyki trafiły wnioski państwowych przedsiębiorstw energetycznych: PGE, Taurona, Enei i Energi.

Prezesi tych spółek mieli zdecydować się na postulowanie podwyżek, ponieważ w innym przypadku mogłoby im grozić postępowanie prokuratorskie za działanie na szkodę firmy.

URE z kolei może domagać się obniżenia postulowanych kwot. Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapewnił wczoraj, że podwyżki cen prądu dla indywidualnych odbiorców nie będzie.

Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert, wskazał, że na razie nie wiadomo, jakie rozwiązanie zastosuje rząd, by tego dokonać.

– Nie każde rozwiązanie zostanie zaakceptowane przez Komisję Europejską, a ona, stojąc na straży prawa rynkowego, wyklucza pewne sposoby wsparcia państwa. Dlatego ta sprawa będzie się ważyć do ostatniego momentu. Przypomnę tylko, że w zeszłym roku ustawa o cenach energii została przyjęta 28 grudnia. Teraz pod koniec grudnia możemy mieć powtórkę i szybką ścieżkę legislacyjną dla rozwiązania, które ma utrzymać zamrożenie cen energii w 2020 roku, ale są to rozwiązania kosztujące budżet wiele miliardów złotych, dlatego powinny być tymczasowe – powiedział Wojciech Jakóbik.

Ekspert zwrócił jednak uwagę, że środek, który miał chwilowo poprawić sytuację, może się stać stałym elementem budżetu i go obciążać.

RIRM

drukuj