fot. PAP/EPA

P. Żyłko: Decyzja KE dotycząca dyscyplinarek sędziów jest podyktowana względami politycznymi

Decyzja Komisji Europejskiej ws. skargi na Polskę dotyczącej dyscyplinarek sędziów jest podyktowana względami politycznymi – ocenia radca prawny Piotr Żyłko. O skierowaniu skargi do TSUE przeciwko naszemu krajowi w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów KE poinformowała oficjalnie wczoraj. Komisja chce, by unijny Trybunał rozpatrzył ją w trybie przyspieszonym. 

Bruksela argumentuje, że chce chronić polskich sędziów przed kontrolą polityczną. Inicjatorem podjęcia tematu skierowania skargi do Trybunału miał być na środowym kolegium KE jej wiceszef Frans Timmermans, który zajmuje się praworządnością. Ostatecznie całe kolegium zaakceptowało tę decyzję.

W ocenie radcy prawnego Piotra Żyłki, jest to działanie podyktowane względami politycznymi.

Problem polega na tym, że już wcześniej rzecznik TSUE określił pytania prejudycjalne polskich sądów za niedopuszczalne, wobec czego skorzystano z drugiego trybu, to znaczy, że skargę na Polskę złożyła Komisja Europejska. Głównym wnioskodawcą był zastępca przewodniczącego Komisji Europejskiej, który w nowej Komisji może mieć już inne stanowisko i nie zajmować się praworządnością w Unii. Widać, że to była decyzja podyktowana względami politycznymi niż jakimiś argumentami ściśle prawnymi – mówił Piotr Żyłko.

Politycy Zjednoczonej Prawicy, komentując działanie KE, oceniają, że jest ono podyktowane politycznymi kalkulacjami i stanowi próbę ingerencji w przebieg wyborów.

Politycy opozycji skargę KE odbierają z kolei jako działanie uzasadnione.

 

RIRM

drukuj