P. Sałek: Jeśli dojdzie do zmiany traktatów w obszarze środowiska, Polacy w zasadzie zupełnie stracą sterowność nad swoimi zasobami przyrodniczymi
Jeśli dojdzie do zmiany traktatów w obszarze środowiska, to dochodzi do sytuacji, w której Polacy w zasadzie zupełnie stracą sterowność nad swoimi zasobami przyrodniczymi, nad sprawami leśnymi. Ta operacja będzie prowadziła do degradacji ochrony przyrody, którą znamy w sensie powszechnym – mówił poseł PiS, dr inż. Paweł Sałek, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
W sferze leśno-przyrodniczej w związku ze swego rodzaju naciskiem politycznym na całą strukturę Lasów Państwowych – jak podkreślił Paweł Sałek – mamy do czynienia z trzema konsultacjami. Pierwsze dotyczą działań minister Pauliny Hennig-Kloski i sytuacji, kiedy w styczniu tego roku wyłączyła blisko 100 tys. ha z użytkowania. Druga sprawa jest związana z ideą realizacji nowych rezerwatów przyrody. Poseł PiS wskazał również, że kolejne konsultacje – w ramach debaty leśnej – dotyczą metodycznego wyznaczenia lasów, które mają być nazwane lasami społecznymi.
Jak zaznaczył gość „Aktualności dnia”, okazało się, że pierwotne „konsultacje” dotyczące wyłączenia z użytkowania obszarów leśnych miały pewne wyniki zgodne z tym, co sugerowało społeczeństwo.
– Konsultacje zostały ponownie uruchomione na innych i zupełnie rozszerzonych powierzchniach leśnych. Był przymus ze strony Ministerstwa Środowiska, żeby dyrektor Generalny Lasów Państwowych zaproponował nowe powierzchnie, które są jeszcze większe niż pierwotne moratorium, czyli te 100 tys. hektarów. Konsultacje będą trwały do 4 sierpnia tego roku – mówił Paweł Sałek.
Dodał, że tzw. moratorium, czyli wyłączenia z użytkowania, które były wymuszone na Lasach Państwowych przez Ministerstwo Środowiska, dzisiaj są konsultowane w rozszerzonej formie.
– Okazuje się, że leśnicy, na przykład w Regionalnej Dyrekcji w Białymstoku, mają dyspozycję, żeby [konsultacje – red.] zakończyć takim wynikiem, aby resort środowiska i Warszawa były zadowolone. (…) Wszystko w ramach wielkich haseł ochrony przyrody, wielkiego dialogu. (…) Okazuje się, że pierwsze konsultacje, które były robione, „nie udały się”, więc trzeba je powtórzyć. Teraz, żeby konsultacje dobrze wyszły (…), leśnicy mają zadbać o to, żeby w odpowiedni sposób się zakończyły – wskazał polityk.
Poseł PiS ocenił, że wszelkie obecne działania w imię wielkich haseł ochrony przyrody są przygotowaniem opinii publicznej do zmiany ustawy o lasach, która – jak zauważył – będzie bardzo burzliwa, gdy wejdzie do dyskusji na poziomie parlamentarnym.
– To jest przygotowanie polityczno-medialne do tego, aby później ustawę o lasach zmieniać w ten sposób, aby co najmniej 20 proc. powierzchni leśnej w Polsce, czyli terenów cennych przyrodniczo (…), wyłączyć w ogóle z użytkowania. To jest realizacja Nowego Zielonego Ładu przez obecną koalicję rządzącą, dlatego że między innymi strategia unijnej bioróżnorodności, która jest elementem Zielonego Ładu, będzie wymagała od Polski tego typu działania, żeby 20 proc. powierzchni lądowych wyłączyć z użytkowania – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.
Dodał, że to wszystko znalazło swoje potwierdzenie w tym tygodniu, kiedy Ursula von der Leyen została ponownie przewodniczącą Komisji Europejskiej. Ona – jak wskazał – będzie realizować ambitną politykę klimatyczną. Polityk zaznaczył, że całe hasło Nowego Zielonego Ładu w obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej skoncentruje się bardzo mocno na kwestiach przyrodniczych i leśnych.
– Jeśli dojdzie do zmiany traktatów w obszarze środowiska, to dochodzi do sytuacji, w której Polacy w zasadzie zupełnie stracą sterowność nad swoimi zasobami przyrodniczymi, nad sprawami leśnymi. Ta operacja będzie prowadziła do degradacji ochrony przyrody, którą znamy w sensie powszechnym. Lasy w Polsce są powszechne i w całym kraju mamy ochronę przyrody, wbrew temu, co niektórzy aktywiści opowiadają, że dzisiaj leśnik, który pielęgnuje las, jest pierwszym zbrodniarzem na przyrodzie – podkreślił.
Paweł Sałek zwrócił uwagę, że również w mediach społecznościowych niszczy się obraz polskiej przyrody, mówiąc, że „dopiero teraz będzie chroniona”. Dodał, że to jest wyrafinowana operacja medialna, która ma na celu obrzydzić społeczeństwu grupę zawodową leśników, która przez pokolenia dbała o zasoby przyrodnicze i pięknie je kształtowała.
– Jest ogromne niebezpieczeństwo, że może dojść do sytuacji, jaka była poprzednio z górnictwem i z hutnictwem. Teraz ta operacja – jeśli chodzi o leśników i leśnictwo – przebiega w inny sposób, ale co do zasady chodzi o to, że jest to kolejna grupa zawodowa, którą w pewien sposób – w imię wielkich haseł – chce się zdegradować – mówił poseł PiS.
Całą rozmowę z posłem Pawłem Sałkiem w „Aktualnościach dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




