fot. pl.wikipedia.org

K. Karski: Istnieje obawa, że przewodnictwo Malty w UE, będzie prezydencją niemiecką

Są państwa, które odciskają swoje piętno na rozwoju Unii Europejskiej, ale Malta nie ma ani woli, ani możliwości realnego wpływu na funkcjonowanie Unii – powiedział europoseł prof. Karol Karski.

Polityk odniósł się w ten sposób do objęcia przez Maltę półrocznej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej.

Swój program to państwo oparło na trzech literach M, oznaczających migrację, politykę morską i Morze Śródziemne.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Karol Karski podkreślił, że kierunek UE wyznaczają głównie Niemcy, którzy często lekceważą swoimi działaniami państwa, które mają prezydencję.

– Istnieje tutaj obawa, czy prezydencja maltańska to nie będzie pasmo długotrwającej już prezydencji niemieckiej. Zwróćmy uwagę, że państwo dotychczas sprawujące przewodnictwo, czyli Słowacja, też – chociaż próbowała w jakiś sposób wpływać na priorytety działania Unii Europejskiej – była obchodzona przez Niemcy. W przypadku Malty widać, że nawet nie będzie takich aspiracji, ponieważ tutaj specjalne interesy wykreować się nie mogą. Może Malta pozytywnie nas zaskoczy, tego nie da się wykluczyć, natomiast podejrzewam, że to będzie czysto formalna prezydencja – zwrócił uwagę Karol Karski.

Na okres sprawowania prezydencji przez Maltę przypadną wybory w Holandii i Francji oraz najprawdopodobniej złożenie wniosku o wyjście Wielkiej Brytanii z Unii. Według uzgodnień jej rola w tym procesie będzie ograniczona.

Malta to najmniejszy kraj Unii Europejskiej, który liczy ponad 400 tys. mieszkańców. Do UE przystąpiła w 2004 r. m.in. z Polską i Czechami.

RIRM

drukuj