fot. PAP/ITAR-TASS

P. Majewski: Gazprom, szantażując Europę dostawami gazu, chce wymusić uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 z naruszeniem unijnych przepisów

Paweł Majewski, prezes PGNiG, wskazuje, że Gazprom do dziś stosuje szantaż gazowy podobnie jak w roku 2010, aby uzyskać kontrolę nad gazociągiem jamalskim. TSUE przyznał rację PGNiG i uchylił decyzję Komisji Europejskiej, która odrzuciła skargę polskiej spółki na monopolistyczne praktyki Gazpromu.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyznał rację spółce, uchylając decyzję Komisji Europejskiej. Skarga PGNiG dotyczyła decyzji z 2019 r. KE odrzuciła wówczas skargę spółki z 2017 r. dotyczącą stosowania przez Gazprom praktyk monopolistycznych na polskim rynku. W wyroku wskazano, że Komisja popełniła oczywisty błąd w ocenie. Sąd ocenił też, że Komisja Europejska nie przestrzegała uprawnień proceduralnych przysługujących spółce. Wygrana przed TSUE oznacza, że Komisja Europejska musi ponownie zbadać polską skargę. Paweł Majewski, prezes PGNiG, zaznacza, że większość praktyk Gazpromu, które zakwestionowało, ma swoją kontynuację również dzisiaj.

– Gazprom w tym okresie posłużył się szantażem. W zamian za przywrócenie dostaw gazu chciał uzyskać kontrolę nad gazociągiem jamalskim. To mu się udało, ponieważ ta sytuacja trwa do dzisiaj. Obecnie mamy do czynienia z analogiczną sytuacją. Gazprom, szantażując Europę dostawami gazu, chce wymusić uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 z naruszeniem unijnych przepisów – mówi Paweł Majewski.

Jednocześnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił skargę spółki na decyzję Komisji Europejskiej z 2018 r., która akceptowała zobowiązania Gazpromu. PGNiG podtrzymuje negatywną ocenę decyzji akceptującej zobowiązania Gazpromu i przyjętych w niej rozwiązań, którą wyrażała wielokrotnie zarówno w badaniu rynku przeprowadzonym przez Komisję w 2017 r., jak i w pismach procesowych. PGNiG podkreśla, że wyrok Sądu UE nie stanowi potwierdzenia legalności działań Gazpromu.

 

RIRM/Zuzanna Dąbrowska, Warszawa

drukuj