fot. PAP/Radek Pietruszka

P. Czarnek: Rząd niszczy instytucje związane z nauką i szkolnictwem wyższym

Poseł PiS, Przemysław Czarnek, skrytykował w czwartek działania rządu w obszarze nauki i szkolnictwa wyższego. „Brak jest pieniędzy na inwestycje, niszczy się autonomię uczelni, niszczy się instytucje związane z nauką i szkolnictwem wyższym” – podkreślił.

15 października minęła pierwsza rocznica wyborów, w wyniku których władzę objęła koalicja: KO, Trzecia Droga, Nowa Lewica. W związku z tym, politycy PiS codziennie na konferencjach prasowych podsumowują ostatnie miesiące rządów i realizację obietnic wyborczych.

Przemysław Czarnek zarzucił w czwartek rządzącym, że „brak jest pieniędzy na inwestycje, niszczy się autonomię uczelni, niszczy się instytucje związane z nauką i szkolnictwem wyższym oraz nie ma perspektyw na rozwój tej nauki”.

Poseł PiS podkreślił, że jesienią ub.r., kiedy jeszcze rządziło PiS, skierowano ponad 1 mld 300 mln zł w obligacjach Skarbu Państwa do kilkudziesięciu uczelni w Polsce, w tym Politechniki Poznańskiej, Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Warszawskiego.

„Pierwszą decyzją ministra (nauki i szkolnictwa wyższego) Dariusza Wieczorka i premiera Donalda Tuska w grudniu (po przejęciu władzy – red.) było zatrzymanie tych środków inwestycyjnych” – mówił.

Przemysław Czarnek negatywnie odniósł się także do likwidacji obowiązkowych prac domowych w szkołach podstawowych. Przepisy dotyczące prac domowych weszły w życie 1 kwietnia br. W ocenie polityka PiS, zmiana ta „psuje polskie dzieci” i – jak zaznaczył – „trzeba to natychmiast zmienić”.

„Na październikowych wywiadówkach niemal w całej Polsce rodzice apelowali do nauczycieli, żeby nie przestrzegali tego absurdalnego rozporządzenia minister Barbary Nowackiej i żeby zadawali lekcje” – powiedział.

Z kolei b. minister zdrowia, Katarzyna Sójka, oceniła, że 2024 r. „to bardzo trudny czas dla pacjentów, ponieważ – jej zdaniem – Narodowy Fundusz Zdrowia ociera się o bankructwo”.

„Słyszymy z wielu szpitali, że zwyczajnie nie mają pieniędzy na bieżące funkcjonowanie, że NFZ nie wypłaca należnych im pieniędzy za nadwykonania” – tłumaczyła.

Jako kolejny problem wymieniła „zapaść w ochronie zdrowia”, w związku z czym – jak wskazała – 5 mln pacjentów czeka ze zwykłymi skierowaniami do poradni. Przypomniała, że zapowiedziane było m.in. zniesienie limitów w lecznictwie szpitalnym, bon stomatologiczny i stomatolog w szkole podstawowej.

„To wszystko nie dość, że nie jest realizowane, to nawet nie ma informacji czy są przeprowadzone jakiekolwiek analizy, w jaki sposób to zrobić i jaki to będzie koszt. To były zwykłe kłamstwa” – oceniła poseł PiS.

PAP

drukuj