PAP/EPA

Osłabiona pozycja francuskiej prawicy

Wyrok skazujący byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego osłabił pozycję francuskiej prawicy. Choć do wyborów prezydenckich pozostał ponad rok, obecnie szanse na wygraną rosną dla Marine Le Pen.

Wyrok skazujący Nicolasa Sarkozy’ego za korupcję i handel wpływami wprawił francuską prawicę w osłupienie – oceniają media. Wyrok zdecydowanie osłabił pozycję francuskiej prawicy w utajnionych sondażach, do których dotarli dziennikarze. To może wpłynąć na przyszłoroczne wybory prezydenckie.

– Scena polityczna się nie zmienia w stosunku do wyborów z 2017 r., kiedy w II turze prezydent Macron uzyskał 67 proc. głosów, a Marine Le Pen – kandydatka Zjednoczenia Narodowego – 32 proc. Pamiętamy, że w I turze zwyciężyła pani Le Pen. Myślę, że to się może powtórzyć – stwierdził dr Marceli Burdelski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Choć do wyborów prezydenckich we Francji pozostał jeszcze ponad rok, liderka Zjednoczenia Narodowego, Marine Le Pen, już w ubiegłym roku ogłosiła początek swojej kampanii wyborczej. O prezydenturę starała się w 2012 i 2017 roku – bezskutecznie.

– Jak wiemy, nie jest to do końca dobre rozwiązanie, chociażby dla Polski, gdyż pani Le Pen jest zwolenniczką porozumienia z Rosją, może nie tyle bezwarunkowego, co pozbawionego większych obostrzeń. Na pewno byłaby zwolenniczką zniesienia aktualnych sankcji czy też kontynuacji projektu Nord Stream 2 – zauważył politolog Marcin Adamczyk.

Politolog dodał, że obecnie we Francji mamy do czynienia z głębokim kryzysem gospodarczym, co sprawia, że kraj jest często postrzegany jako państwo, które przestaje się liczyć w Europie. Francuzi chcieliby zmiany. Część z nich obwinia obecnego prezydenta za powstały w 2018 r. tzw. ruch żółtych kamizelek, czyli protesty Francuzów przeciwko rosnącym kosztom życia. To nie jedyne zarzuty, jakie padają w kierunku Emmanuela Macrona.

– Niektórzy krytycznie oceniali jego stosunek do Putina czy chęć dialogu z Rosją. To było negatywnie odbierane. Teraz jego relacje z Trumpem były bardzo złe. W tej chwili też jest problem w Unii Europejskiej, relacji w samej Unii czy relacji z Niemcami – wskazywał dr Marceli Burdelski.

Wybory prezydenckie we Francji zaplanowano na kwiecień przyszłego roku.

TV Trwam News

drukuj