Opozycja zgłosiła wątpliwości dot. pożyczki ze zbrojeniowego programu SAFE
Komisja Europejska dała zielone światło na ponad 40 mld euro pożyczki dla Polski ze zbrojeniowego programu SAFE. Wątpliwości budzi jednak brak informacji rządu, na co dokładnie trafią środki i ograniczenie zakupów w Stanach Zjednoczonych czy Korei Południowej.
– To są większe pieniądze niż cały budżet obronny Hiszpanii albo cały budżet obronny Włoch – tak premier Donald Tusk chwalił się miliardami z unijnego programu SAFE.
Prof. Tomasz Kubin z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach przypomniał, że te pieniądze będziemy musieli z czasem oddać.
– To nie jest darowizna, to nie są pieniądze, które spadły nam z nieba, ale będziemy musieli je w przyszłości spłacić. Okres spłaty jest długi, bo wynosi maksymalnie aż 45 lat – zauważa prof. Tomasz Kubin.
Pożyczkę 44 mld euro dla Polski musi zatwierdzić jeszcze Rada Unii Europejskiej.
– 80 proc. z tych środków trafi do polskich firm, do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, do prywatnych, państwowych podmiotów, a więc będą bezpośrednią inwestycją w polską gospodarkę – oświadczył premier Donald Tusk.
Zatwierdzenie planu SAFE wbrew rządowej propagandzie nie oznacza automatycznej wypłaty środków. Przed nami jeszcze akceptacja Rady Unii Europejskiej, a następnie kluczowe negocjacje dotyczące konkretnych umów.
Pozyskanie środków z funduszu SAFE byłoby dobrą wiadomością, gdyby…
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) January 26, 2026
Problem jednak w tym – na co zwrócił uwagę poseł Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości – że rządzący nie opublikowali dotąd informacji, na jakie cele trafią środki.
– Niemiecki, belgijski czy francuski urzędnik w Komisji Europejskiej wie, o co Polska aplikuje, a polski podatnik, który ma za to płacić, nie wie. W Rumunii nie mieli problemu, żeby odtajnić te informacje – wskazał poseł Andrzej Śliwka.
Według wicemarszałka Sejmu, Krzysztofa Bosaka z Konfederacji, miliardy z pożyczek powinny trafić m.in. na budowę fabryki amunicji 155 mm, na którą jest największe zapotrzebowanie.
– Uważam, że nie jedna, a kilka fabryk amunicji 155 mm powinno być sfinansowanych ze środków SAFE i mam nadzieję, że tak będzie – zaznaczył Krzysztof Bosak.
Opozycji nie przekonują komunikaty rządu, że środki z programu SAFE to dodatkowe pieniądze na polskie bezpieczeństwo. Poseł Śliwka zwrócił uwagę, że unijne pożyczki zastąpią Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. To instrument wprowadzony w 2022 roku, który pozwala poza budżetem – przez Bank Gospodarstwa Krajowego – poszukiwać środki na rynkach przez emisję obligacji. Program SAFE wchodzi w jego miejsce.
– On ma wypychać te środki właśnie z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, czyli to nie są dodatkowe kwoty, tylko mówimy o zmianie sposobu pozyskiwania tych środków – zaznaczył poseł Andrzej Śliwka.
Kolejną wątpliwość budzi fakt, że program SAFE zobowiązuje do zakupów w Europie.
– Nie więcej niż 35 proc. może być przeznaczonych na zakupy poza Unią Europejską – wyjaśnił prof. Tomasz Kubin.
To – jak zaalarmowało prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego – może ograniczyć zakupy w USA i Korei Południowej na rzecz zakupów we Francji i w Niemczech. Dr Adam Krampichowski, ekspert ds. bezpieczeństwa, wskazał, jakie wymagania wobec Europejczyków ma obecna administracja prezydenta Donalda Trumpa.
– Cały czas podkreśla wielokrotnie, że państwa Unii Europejskiej za mało wydatkują własnych środków na bezpieczeństwo – powiedział dr Adam Krampichowski.
Sprzedaż amerykańskiego uzbrojenia do państw naszego regionu jest jednym z priorytetów Nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA. O znaczeniu transatlantyckich relacji mówił ostro, zwracając się do posłów do Parlamentu Europejskiego, sekretarz generalny NATO, Mark Rutte.
– Jeśli ktokolwiek tutaj myśli, że Unia Europejska lub Europa jako całość może się obronić bez USA, niech marzy dalej. Nie da się – podkreślił Mark Rutte.
Sekretarz Rutte wyliczał, że jeśli Europa chce działać w pojedynkę w zakresie bezpieczeństwa, to każde państwo musiałoby przeznaczać na obronność 10 proc. swojego PKB. Żadne państwo NATO w 2025 roku nie przekroczyło progu nawet 5 proc. wydatków.
TV Trwam News




