fot. PAP

Opozycja: PO-PSL chce prywatyzacji Lasów Państwowych

„Doprowadzić do bankructwa, później przeprowadzić restrukturyzację, a po niej sprywatyzować” – to według PiS-u plan PO na Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe.

Politycy największej partii opozycyjnej przypominają, że taką restrukturyzację przeszły już stocznie Gdyńska czy Szczecińska, a także inne państwowe przedsiębiorstwa.

Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak tłumaczy, że proces ten polega na zwalnianiu pracowników. W leśnictwie tymczasem zatrudnionych jest 26 tys. osób. Poseł stwierdził, że po restrukturyzacji jedynym wyjściem będzie prywatyzacja, ponieważ Lasy Państwowe będą deficytowe. Donald Tusk i PO stworzyła sobie fundusz wyborczy, robiąc skok na OFE – stwierdził poseł Mariusz Błaszczak.

– A taki mały fundusz stworzył sobie PSL, bo tylko 1 mld 600 mln w ciągu 2 lat wydrenowanych właśnie z Lasów Państwowych. Gdyby chodziło o dodatkowe obciążenia dotyczące właśnie Lasów Państwowych, to przecież można było przeprowadzić poprzez zwiększenie podatku leśnego. Podatek leśny trafia do gmin, a więc to gminy byłyby beneficjentami dodatkowych obciążeń. A dziś pewnie będą nimi koledzy, którzy noszą legitymacje partyjne, tj. sprawcy tych zmian – komentuje poseł Mariusz Błaszczak.

Ekonomista poseł Zbigniew Kuźmiuk przypomniał, że 18 grudnia Komitet Stały Rady Ministrów przyjął projekt nowelizacji o lasach. Tuż po nowym roku przyjęła go Rada Ministrów. Natomiast w poprzednim tygodniu znalazł się w Sejmie z nadanym numerem. Jak zauważa poseł, projekt znalazł się tam dokładnie tego samego dnia, którego senatorowie PO wnieśli poprawkę do budżetu państwa o dodatkowych dochodach – 800 mln zł na 2014 rok.

– Na pytanie, jaka jest podstawa prawna takiej poprawki na etapie prac senackich, senator, który tę poprawkę wnosił powiedział, że jest nią projekt ustawy o lasach, który właśnie wpłynął do Sejmu. Proszę państwa, taki sposób procedowania jest rzeczywiście nieprawdopodobnie karygodny i to jest ordynarna próba zagarnięcia środków Lasów Państwowych – ocenił poseł.

Prof. Jan Szyszko, były minister ochrony środowiska stwierdza, że konieczne będzie rozpoczęcie zbierania podpisów „pod protestem przeciwko temu, co robi PSL i PO w ramach obecnych działań”.

– Wśród miejscowej ludności, wśród leśników, strażaków, samorządowców, a także wśród działaczy politycznych – bo zaprosiliśmy również wszystkich posłów i senatorów – odbędzie się debata pt.:,, W obronie polskich Lasów Państwowych i w obronie polskiej wsi’’. To pierwsza debata, która będzie miała miejsce w terenie. Równocześnie mamy nadzieję, że tego rodzaju debaty zaczną odbywać się powszechnie na terenie całej Polski. Będzie istniała również konieczność rozpoczęcia zbierania podpisów pod protestem przeciwko temu, co robi PSL i PO w ramach obecnych działań – zwrócił uwagę prof. Jan Szyszko.

Dziś w miejscowości Sadowne (w powiecie węgrowskim) odbędzie się debata w ramach programu interwencyjnego „Po Stronie Prawdy” w TV Trwam. Początek transmisji o godz. 17.00.

RIRM

drukuj