fot. flickr.com

Ok. 400 osób pozwało Skarb Państwa ws. kredytów frankowych

Blisko 400 osób pozwało Skarb Państwa w sprawie kredytów frankowych. Pozew dotyczy narażenia miliona rodzin polskich kredytobiorców na ryzyko utraty majątku – poinformowało Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu. Chodzi o osoby zawierające umowy objęte ryzykiem walutowym, takie jak kredyty czy pożyczki indeksowane, denominowane m.in. we frankach i w euro.

Według poszkodowanych co najmniej od 2002 r. organy państwa identyfikowały ryzyka związane z zawieraniem takich umów. Mimo to – jak dodaje Stowarzyszenie – nie podjęły działań interwencyjnych, ostrzegawczych albo chociaż informacyjnych.

Wady prawne tych umów – jak wskazują poszkodowani – potwierdziły raporty i decyzje takich urzędów jak: Rzecznik Finansowy, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy Rzecznik Praw Obywatelskich. Dlatego do sądu trafił pozew przeciw Skarbowi Państwa. Jego cel i kolejne działania – wyjaśnia Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

– Pozew dotyczy stwierdzenia winy państwa za bezczynność od 2002 do 2010 roku, która niestety skutkowała tym, że przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy rodzin utraciło często dorobek życia, a przynajmniej 30 tys. osób miało wypowiedziane umowy, czyli ich wierzytelność została skierowana do egzekucji komorniczej. Często traciły dach nad głową. Pozew jest m.in. po to, by stwierdzić, że to państwo zawiodło, żeby te osoby w przyszłości mogły walczyć o odszkodowanie. W przypadku pozwu grupowego sąd musi przyjąć go do rozpatrzenia, musi go sprawdzić pod kątem formalnym, to potrwa, ale kolejne osoby będę mogły się dołączyć do tego pozwu – wskazuje Arkadiusz Szcześniak.

Poszkodowani liczą na to, że proces wyjaśni okoliczności, w jakich doszło do wprowadzenia na polski rynek, ryzykownych produktów bankowych powiązanych z ryzykiem walutowym.

Na świadków mają być wzywani prezesi banków, przedstawiciele Związku Banków w Polsce, a także politycy.

RIRM

drukuj