fot. PAP/EPA

Od północy białoruskie samoloty nie mogą korzystać z przestrzeni powietrznej niektórych państw Europy

Od północy samoloty białoruskich linii lotniczych nie mogą korzystać z polskiej przestrzeni powietrznej. Rozporządzenie rządu to odpowiedź na działania reżimu Aleksandra Łukaszenki. Podobne narzędzie stosuje Francja, która w środę nie pozwoliła na przelot samolotu z Mińska do Barcelony.

Po tym, jak reżim Aleksandra Łukaszenki uprowadził samolot komercyjnych linii lotniczych, cała społeczność międzynarodowa głośno mówi o ataku na bezpieczeństwo. Dokładnie takiego określenia we wspólnym oświadczeniu używa sześć państw Rady Bezpieczeństwa ONZ: Estonia, Francja, Irlandia, Norwegia, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Reakcję po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli zapowiedzieli też liderzy państw unijnych.

– Zasadnicze ograniczenie europejskiej przestrzeni powietrznej dla Białorusi, a także mocna rekomendacja dla linii lotniczych polskich i europejskich, aby nie latały nad Białorusią – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Polskie Linie Lotnicze LOT przekazały informację, że będą omijać białoruskie niebo. Wstrzymały wszystkie połączenia z Mińskiem. Z Lotniska Chopina ostatni samolot białoruskiego przewoźnika Belavii odleciał w środę po godz. 15.00. Decyzję o zakazie lotów nad Polską dla białoruskich linii lotniczych przypieczętował rząd.

„Rada Ministrów przyjęła zakaz wlotu w polską przestrzeń powietrzną samolotów użytkowanych przez przewoźników z Białorusi. Jest to element realizacji sankcji, o które wnioskował podczas Rady Europejskiej premier Mateusz Morawiecki” – poinformował na Twitterze Piotr Müller, rzecznik rządu.

Rozporządzenie rządu weszło w życie od dzisiaj. W Europie ruch dla białoruskich samolotów zablokowały także Litwa, Francja i Ukraina. Linie Air France odwołały lot z Paryża do Moskwy po tym, jak Rosja nie zatwierdziła jego nowej trasy omijającej Białoruś.

Ponadto samolot linii Belavia lecący do Barcelony nie otrzymał zgody na przelot przez przestrzeń powietrzną Francji. Władze w Mińsku postanowiły zareagować.

„To złamanie prawa międzynarodowego” – oświadczył rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Białorusi, Anatol Hłaz.

Państwa członkowskie Unii Europejskiej mówią o złamaniu prawa międzynarodowego, ale przez Białoruś. Śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności porwania samolotu Ryanair, prowadzą Litwa i Polska.

– Postępowanie jest prowadzone, ale prowadzimy też usilne działania w wymiarze międzynarodowym, zmierzając do nadania śledztwu rangi międzypaństwowej – zaznaczył minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.

Zapis o przeprowadzeniu międzynarodowego śledztwa znalazł się także w konkluzjach ze szczytu Rady Europejskiej. Okoliczności porwania samolotu miałaby wyjaśnić Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego.

TV Trwam News

drukuj