fot. flickr.com

Białoruś: Zatrzymanie Maksima Znaka, rewizja w sztabie Babaryki

Członek prezydium białoruskiej opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Maksim Znak został zatrzymany przez zamaskowanych mężczyzn – poinformowała agencja Interfax-Zachód, powołując się na jego współpracowników. W sztabie Wiktara Babaryki odbywa się rewizja – podano.

Maksim Znak, przedostatni pozostający dotąd na wolności członek prezydium Rady Koordynacyjnej, został dziś rano zatrzymany przez nieznanych mężczyzn w maskach i strojach cywilnych – poinformował pracownik sztabu Babaryki, byłego kandydata na prezydenta, w którym pracuje Znak.

Hleb Herman, również pracujący w sztabie Babaryki, powiedział rano, że Znak powiedział mu przez telefon: „prawdopodobnie ktoś do nas przyszedł”, a następnie wysłał SMS-a o treści: „maski”. Potem kontakt telefoniczny ze Znakiem urwał się.

Hleb Herman zamieścił na swoim kanale Telegramu nagranie przedstawiające podobno zatrzymanie Znaka. Widać na nim, jak opozycjonista jest odwożony w nieznanym kierunku. Biuro prasowe białoruskiego MSW podało, że na razie nie ma informacji na ten temat.

Prawnik Znaka Dzmitryj Łajeuski powiedział portalowi TUT.by, że jego sprawą zajmuje się Komitet Śledczy. Według niego planowana jest rewizja w domu Znaka.

Mińska komenda milicji poinformowała agencję Interfax-Zachód, że nie ma informacji o jego zatrzymaniu.

Jeśli zatrzymanie się potwierdzi, jedyną pozostającą na wolności na Białorusi przedstawicielką siedmioosobowego prezydium opozycyjnej Rady Koordynacyjnej będzie noblistka Swiatłana Aleksijewicz.

Za granicę w związku z naciskami ze strony władz wyjechali już inni członkowie prezydium – Paweł Łatuszka i Wolha Kawalkawa. W areszcie przebywa Lilija Ułasawa. Maryja Kalesnikawa została zatrzymana we wtorek na granicy białorusko-ukraińskiej i nie jest znane miejsce jej pobytu. Lider strajku robotników z fabryki traktorów Siarhiej Dyleuski odbywa karę aresztu administracyjnego.

Władze wszczęły przeciwko Radzie postępowanie karne, zarzucając jej próby przejęcia władzy w kraju.

PAP

drukuj