fot. PAP/Valdemar Doveiko

Rośnie liczba nielegalnych migrantów próbujących przedostać się z Białorusi na Litwę

Nie widać końca kryzysu migracyjnego na Białorusi. Kolejne osoby próbują dostać się na Litwę. Szef Europejskiej Partii Ludowej proponuje, by na granicy z Białorusią postawić płot.

W ostatnich miesiącach niepokojąco rośnie liczba nielegalnych migrantów próbujących przedostać się z Białorusi na Litwę, a dalej przez Polskę na Zachód. Codzienna liczba osób przekraczających granicę wynosi więcej niż przez cały poprzedni rok. Trzeba też zauważyć, że tereny, którymi przechodzą migranci, to ziemie zamieszkiwane w dużej mierze przez Polaków.

– Rejon solecznicki na Litwie, gdzie przechodzi najwięcej migrantów, w 80 proc. zamieszkują Polacy. Natomiast rejon woronowski na Białorusi, który graniczy z rejonem solecznickim, jest zamieszkiwany przez prawie 90 proc. Polaków – wskazuje politolog, prof. Mikołaj Iwanow.

Litewskie władze podtrzymują, że odpowiedzialnym za nagły ruch migracyjny jest sam Aleksandr Łukaszenka. Jednocześnie obawiają się kryzysu humanitarnego. Dlatego litewski resort spraw wewnętrznych proponuje wprowadzenie stanu wyjątkowego na terenach graniczących z Białorusią.

„Proponuje, aby przeprowadzić ocenę sytuacji i ewentualnie ogłosić stan wyjątkowy. (…) Należy ocenić wiele czynników, ponieważ to zaangażowanie armii i dlatego resort nie może podjąć takiej decyzji samodzielnie – powiedziała minister spraw wewnętrznych Litwy, Agne Bilotaite.

Aby zatrzymać problem nielegalnej migracji i uniknąć kryzysu, szef Europejskiej Partii Ludowej (największej frakcji w Parlamencie Europejskim), Manfred Weber, proponuje postawić płot na granicy z Białorusią.

Oczekujemy pełnego i bezwarunkowego wsparcia ze strony Komisji Europejskiej dla Litwy we wzmocnieniu granicy zewnętrznej. (…) Unia Europejska mogłaby sfinansować budowę płotu na granicy z Białorusią” – zaproponował Manfred Weber.

To trudna decyzja, ale wobec Łukaszenki nie można się uginać – podkreślił prof. Mikołaj Iwanow.

– To nie jest dobre rozwiązanie, ale w dzisiejszej sytuacji jest to jedyne rozwiązanie, które może skutecznie zapobiec Łukaszence – zaznaczył prof. Mikołaj Iwanow.

Postawienie płotu ma być dodatkową szansą na weryfikowanie, kto tak naprawdę odpowiada za nielegalne migracje z Białorusi.

 

TV Trwam News

drukuj