fot. PAP/EPA

Od 1000 dni Rosja atakuje Ukrainę

Minęło 1000 dni, odkąd Rosja atakuje całą Ukrainę. Zachód zapewnia o swoim wsparciu dla Kijowa, a ten – korzystając ze zgody Amerykanów – uderza w cele na terenie Rosji. Po niemal trzech latach wojny przy polskiej granicy wciąż pada pytanie o stan naszego bezpieczeństwa.

Rosja już od 1000 dni prowadzi pełnoskalową agresję przeciwko Ukrainie. W ten symboliczny dzień Władimir Putin zatwierdził nową doktrynę nuklearną. Krytyczne zagrożenie dla Rosji i Białorusi będzie podstawą do użycia broni jądrowej – zapowiedział rzecznik Kremla.

– Celem jest uświadomienie potencjalnym wrogom nieuchronności odwetu za atak na Rosję lub jej sojuszników – wskazał Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla.

To reakcja na użycie przez Ukraińców amerykańskiej broni do ataków na cele na terenie Rosji – pociski z systemu rakietowego ATACMS uderzyły w obiekty wojskowe położone 130 km od granicy z Ukrainą. Amerykańska zgoda wpływa na bezpieczeństwo w całym regionie.

– Pole eskalacyjne wystąpiło, co jest bardzo niepokojące dla Polski. Powinniśmy zachować szczególną ostrożność, żeby nie wplątać się w wojnę – zauważył dr Mirosław Habowski, politolog.

Polski rząd i prezydent Andrzej Duda popierają amerykańską decyzję o użyciu zachodniej broni na terenie Rosji.

– Bardzo ważne jest, aby rosyjski imperializm został skarcony na Ukrainie, żeby Rosja nie wygrała tej wojny, aby nie było tak, iż Rosja wyjdzie z tej wojny z podniesioną głową, ze zdobyczami terytorialnymi kosztem Ukrainy – mówił prezydent Andrzej Duda.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, wystąpił przed Parlamentem Europejskim. Wzywał Unię Europejską do zaostrzania sankcji – zwłaszcza dotyczących eksportu ropy – wobec Rosji.

– Władimir Putin rozumie tylko język władzy i pieniądza. Dopiero jeśli utraci jedno i drugie, będzie można przywrócić pokój – stwierdził Wołodymyr Zełenski.

Polska od początku wojny wspiera Ukrainę. Jesteśmy liderem pomocy zarówno adresowanej do uchodźców, jak i militarnej. Przekazaliśmy niemal pięć procent naszego rocznego PKB. Tymczasem ekipa Donalda Tuska zarzuca rządowi Prawa i Sprawiedliwości opieszałość we wspieraniu Kijowa.

– Byliśmy przygotowani do tego, żeby wesprzeć, stanowić główną bazę logistyczną i przekazywać broń – powiedział Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Wskutek rosyjskiej agresji Polska systematycznie poprawia swoje bezpieczeństwo – chodzi m.in. o zakupy sprzętu wojskowego, zwiększanie liczebności armii, która już liczy ponad 200 tysięcy żołnierzy.

Przed nami jest jednak jeszcze dużo do zrobienia. Konieczne jest wykształcenie w społeczeństwie poczucia odpowiedzialności za wspólne bezpieczeństwo.

– Należy się wzorować na krajach, gdzie świadomość proobronna jest bardzo wysoka. Na przykład w Szwajcarii osoby, które ukończyły 14 lat, mogą być członkami klubów strzeleckich – akcentował dr Aleksander Kozicki, politolog.

Po 1000 dniach walk na Ukrainie straty Rosji sięgają ponad 600 tys. rannych i zabitych. Po stronie ukraińskiej straty są czterokrotnie mniejsze.

TV Trwam News

drukuj