fot. PAP

Ochrona dzieci, które przeżyły tzw. późne aborcje

Dziś Komitet Ministrów Rady Europy zajmie się kwestią medycznej ochrony dzieci, które przeżyły tzw. późne aborcje.

To reakcja na pismo przedłożone 31 stycznia przez Ángelo Pintado, senatora hiszpańskiego z Partii Ludowej. Pytanie skierowane przez Hiszpana do Komitetu Ministrów Rady Europy brzmiało: „Jakie konkretne kroki podejmie Komitet w celu zagwarantowania, że dzieci, które przeżyją aborcję, nie zostaną pozbawione opieki medycznej, która należy się im jako żywo urodzonym osobom na mocy art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka?”. Pintado argumentował, że w krajach, które dopuszczają tzw. późną aborcję, niejednokrotnie zdarza się, że dzieci przeżywają próbę ich zabójstwa. „Doniesienia medialne zawierające wywiady z pracownikami służby zdrowia wskazują, że nie jest to rzadkością, kiedy dziecko poddane aborcji z bijącym sercem walczy o życie” – podkreślał Hiszpan.

W Szwecji zdarzyło się, że takie dziecko żyło przez półtorej godziny po aborcji i nie otrzymało opieki, wskutek czego zmarło. Podobne przypadki znane są z Norwegii. Pintado podkreśla, że wiele z tych dzieci mogłoby żyć, gdyby otrzymało odpowiednią opiekę medyczną. Jak czytamy na stronie internetowej Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, tylko w Wielkiej Brytanii każdego roku późne aborcje przeżywa 60 dzieci, po „zabiegu” żyjąc od kilku minut do kilku godzin.

Są one pozostawiane bez opieki, aż umrą, lub zabijane przez personel medyczny, chociaż niektóre z nich mogłyby żyć, gdyby właściwie się nimi zaopiekowano. W 2010 r. we Włoszech 22-tygodniowe dziecko zostało znalezione żywe 20 godzin po aborcji przeprowadzonej ze względu na rozszczepienie wargi. Po blisko dobie porzucenia dziecko zabrano na oddział intensywnej terapii, gdzie jednak zmarło następnego dnia. Inne dziecko we Florencji przetrwało trzy pełne dni po dokonaniu aborcji – wylicza Ordo Iuris.

Instytut zabiega o to, by stały przedstawiciel RP przy Radzie Europy podjął działania mające na celu wyraźne potępienie przez Komitet Ministrów Rady Europy praktyki dzieciobójstwa. – Komitet Ministrów przypomnieć winien, że wszyscy żywo urodzeni ludzie mają prawo do życia, gwarantowane przez art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W odpowiedzi swej Komitet Ministrów musi też uznać, że wszystkie urodzone przedwcześnie dzieci powinny otrzymać odpowiednią i niezbędną opiekę medyczną i nie mogą być dyskryminowane ze względu na fakt, że urodziły się w trakcie aborcji – ocenia prof. Aleksander Stępkowski, prezes zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Przypomina, że przyjęta przez Komitet odpowiedź ma moc polityczną. Komitet Ministrów, który zrzesza przedstawicieli 47 państw członkowskich Rady Europy, jest organem decyzyjnym RE i jako taki może rekomendować krajom członkowskim przyjęcie określonych rozwiązań prawnych.

Instytut wystosował już pismo do ambasador Urszuli Gacek, stałego przedstawiciela RP przy Radzie Europy, z prośbą i apelem o podjęcie wszelkich dostępnych kroków mających na celu zawarcie w odpowiedzi Komitetu Ministrów Rady Europy deklaracji potępiającej praktyki dzieciobójstwa i potwierdzającej, że każde żywo urodzone dziecko jest chronione przez art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, na mocy którego państwa-strony zobowiązane są do czynnej jego ochrony. Instytut podkreśla, że apel do stałego przedstawiciela RP przy Radzie Europy może również wysłać każdy internauta za pomocą elektronicznej petycji na stronie CitizenGO.

Anna Ambroziak

Anna Ambroziak

drukuj