fot. PAP/Darek Delmanowicz

Obowiązują nowe obostrzenia

W całym kraju obowiązują nowe obostrzenia, które mają zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Zamknięte są stoki narciarskie i hotele. Ograniczona została działalność galerii handlowych.

3211 nowych zakażeń i 29 zgonów – to poniedziałkowy bilans epidemii koronawirusa. Choć liczba zakażeń spada to nie koniec walki z COVID-19. Według analiz na początku stycznia możemy spodziewać się wzrostu zachorowań.

– Obawiamy się, że taki wzrost może nastąpić na skutek nieco wzmożonego ruchu, również handlowego, także w przemieszczaniu się, kontaktów społecznych, z którym mieliśmy do czynienia w okolicy połowy grudnia – wskazał Mateusz Morawiecki, premier RP.

Aby zapobiec gwałtowanemu wzrostowi zachorowań od poniedziałku obowiązują ograniczenia w funkcjonowaniu galerii handlowych. Otwarte pozostaną sklepy spożywcze, z książkami i prasą, drogerie, apteki, salony fryzjerskie i kosmetyczne oraz wielkopowierzchniowe sklepy meblowe. Nadal normalnie nie będą funkcjonować restauracje. Posiłki mogą wydawać tylko na wynos. Zamknięte zostały także hotele i stoki narciarskie. Wszystkie osoby, które przyjeżdżają do Polski transportem zorganizowanym, będzie czekała 10-dniowa kwarantanna. Dzieci do 16 roku życia mają zakaz wychodzenia z domów bez opieki dorosłych w dni powszednie do godziny 16.00. Zakaz będzie obowiązywał do końca ferii szkolnych, czyli przez trzy tygodnie

To działania, które mają jeden cel: zatrzymać Polaków w domach w okresie Sylwestra i Nowego Roku. Oraz później na czas ferii. Nowe ograniczenia mają funkcjonować do 17 stycznia. Wtedy właśnie kończy się zapowiedziana przez rząd przerwa w nauce.

Premier Mateusz Morawiecki wycofał się z zapowiedzianej wcześniej godziny policyjnej w Sylwestra. Podkreślił, że takie restrykcje – w myśl prawa – są możliwe jedynie w trakcie stanu wyjątkowego. Dlatego jedyne, co pozostało rządowi, to apel.

– Bardzo gorąco apelujemy o nieprzemieszczanie się, również o nieużywanie fajerwerków; o to, żeby ten Sylwester rzeczywiście minął spokojnie – apelował premier RP.

Lekceważenie obostrzeń może doprowadzić do wzrostu zachorowań, a w konsekwencji do przekroczenia granic wydolności służby zdrowia.

TV Trwam News

drukuj