fot. wikipedia.org

Norwegia: Podał partnerce środek poronny; dostał 6 lat więzienia

Na 6 lat więzienia norweski sąd skazał mężczyznę, który podał swojej partnerce bez jej wiedzy środek o działaniu poronnym. Tabletka doprowadziła do poronienia w dwunastym tygodniu ciąży. O sprawie informuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Ten przypadek pokazuje możliwości nadużyć, jakie mogą wynikać z dopuszczenia do sprzedaży bez uprzedniej konsultacji lekarskiej preparatów mających działanie poronne, takich jak preparat ellaOne.

Na początku roku Komisja Europejska zezwoliła na dopuszczenie do obrotu tzw. tabletki „dzień po” bez recepty, pozostawiła jednak dowolność w tej sprawie poszczególnym krajom członkowskim. Polski rząd opowiedział się za jej wolnym obrotem.

Poseł Anna Zalewska z sejmowej Komisji Zdrowia podkreśla, że rząd nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji, że jest to jedyny taki lek hormonalny otrzymywany bez recepty.

– Będzie on dostępny powszechnie, łącznie z Internetem – bo to jest jeszcze konsekwencja takiego funkcjonowania. Jednocześnie będą mogli kupować ją również mężczyźni, którzy nie będą chcieli, aby ich partnerka, żona, konkubina, miała dziecko. Będą próbowali w ten sposób tę tabletkę aplikować. Komisja Europejska dostała streszczenie i informacje o tejże tabletce. Tam jednoznacznie było napisane, że ona jest antykoncepcyjna i wczesnoporonna, w związku z tym tak naprawdę to powinien być alarm, dowód na to, że mamy rację, ale boję się, że absolutnie zlekceważony przez Platformę Obywatelską. Ona jest w roku wyborczym – komentuje poseł.

Przeciwko sprzedaży bez recepty środka wczesnoporonnego wystąpiła Konferencja Episkopatu Polski, a także wiele środowisk prorodzinnych i pro-life.

RIRM

drukuj