Niszczenie autorytetu św. Jana Pawła II
Czas odejścia do Domu Ojca Jana Pawła II zjednoczył Polaków. Gromadziliśmy się wokół prawdziwego autorytetu. Niestety szybko tę jedność próbowano zniszczyć. Szybko też rozpoczęto ataki na świętego Papieża.
2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21.37 zatrzymał się cały świat. Zatrzymała się cała Polska. A właściwie uklękła – tak było przed kościołem św. Anny w Warszawie, gdzie gromadzili się studenci i mieszkańcy stolicy. Modliła się Warszawa, cała Polska i świat. Straciliśmy kogoś nam bliskiego – powiedział ks. bp Ignacy Dec.
– Wtedy naród uświadomił sobie, że stało się coś naprawdę wielkiego – straciliśmy przewodnika, straciliśmy wielkiego przyjaciela, wielkiego człowieka – zaznaczył biskup senior diecezji świdnickiej.
W dniach choroby i odejścia do Domu Ojca Jana Pawła II byliśmy jak nigdy zjednoczeni. Gromadziliśmy się w świątyniach i na placach, aby oddać hołd największemu z rodu Polaków. W Krakowie na Rynku Głównym zgromadziło się ponad milion osób. Wierzący i niewierzący, starsi i młodzi. Jan Paweł II był dla milionów osobą bliską – podkreślił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.
– Papież docierał do każdego człowieka. Każdy z tych milionowych rzesz, które się z nim spotykały, czuł się osobiście zauważany przez Ojca Świętego i osobiście prowadzony do Pana Boga – zwrócił uwagę kapłan.
Jan Paweł II był dla nas autorytetem i gromadziliśmy się wokół niego. To dla wpływowych środowisk lewicowo-liberalnych było niebezpieczne. Dlatego szybko postanowiono zakończyć moralne uniesie w narodzie powstałe po śmierci Papieża Polaka. Już lika dni po pogrzebie na ulicach Warszawy pojawiły się osoby w koszulkach z napisem: „Nie płakałam po Papieżu”. Akcję nagłaśniali lewicowi celebryci.
– Wielu przeciwników Jana Pawła II, jego nauczania, jego osoby, wykazuje się dążeniem ideologicznym, dążeniem emocjonalnym, a nie szukaniem prawdy – mówił ks. dr Jan Uchwat z Gdańskiego Seminarium Duchownego.
Atak na Jana Pawła II poszedł przez media, zwłaszcza przez internet, i adresowany był do młodych ludzi, którzy urodzili się po jego śmierci. To była szczególna perfidia, bo to młodzież miała szczególne miejsce w sercu Papieża Polaka.
– Dzisiejsi studenci nie pamiętają tego świętego człowieka, przez co znacznie łatwiej jest nimi manipulować – zwrócił uwagę red. Michał Skowroński z klubu Inteligencji Katolickiej w Lublinie.
W internecie pojawiły się memy ośmieszające Jana Pawła II. Stworzono szereg określeń poniżających Papieża.
– „Odpapieżyć”, „kremówczak”, „żółta twarz”, „żółty papież” – tego niestety była cała masa – wyliczał Aleksander Jankowski, działacz katolicki.
Tłumaczył, kto pomagał w rozprzestrzenianiu się szkalujących Ojca Świętego określeń.
– To jawiło się jako coś modnego; ton był nadawany przez ludzi określanych jako fajni, modni. Elity lewicowo-liberalne, marksistowskie, które zdominowały i kulturę, i edukację celowo wytworzyły te słowa – dodał Aleksander Jankowski.
Mocno rozpowszechniano słowo „odjaniepawlić”. Stało się ono synonimem pewnego wulgaryzmu. Poseł Koalicji Obywatelskiej, Klaudia Jachira, chciała „odjaniepawlić” przestrzeń publiczną
– Czas, by Jan Paweł II przestał być patronem przedszkoli, szkół. Pora skończyć z tablicami na jego cześć we wszystkich publicznych instytucjach – mówiła polityk.
Słowo „odjaniepawlić” zostało uznane przez wydawnictwo PWN za „najciekawszy neologizm” w 2017 roku. Znalazło się także w jednym z podręczników do języka polskiego. Ale najpoważniejszym atakiem na św. Jana Pawła II był reportaż TVN „Bielmo – Franciszkańska 3”. W materiale insynuowano, że kardynał Karol Wojtyła nie reagował na nadużycia niektórych duchownych wobec nieletnich. To było niszczenie autorytetu – wskazał ks. bp Tadeusz Bronakowski.
– Jest to coś bardzo wrogiego w stosunku do Kościoła, ale także i do całej naszej ojczyzny – mówił biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.
Kłamstwo TVN zostało szybko obnażone, a w obronie Jana Pawła II wyszły na ulice setki tysięcy ludzi. Zakusy, aby zniszczyć szacunek i pamięć o Papieżu z Krakowa nie powiodły się. Jan Paweł II jest autorytetem dla większości Polaków. Jest autorytetem nie tylko dla nas, ale dla setek milionów ludzi na całym świecie.
TV Trwam News



