fot. arch. PAP

Niezłomni duchowni krzewili wiarę w narodzie także w czasach stanu wojennego

Historia stanu wojennego w Polsce byłaby niepełna, gdyby pominąć rolę Kościoła katolickiego w tym tragicznym momencie naszych dziejów. Dlatego dzisiaj w 39. rocznice tamtych wydarzeń nie możemy zapomnieć o kapelanach, którzy poświęcając swoje życie stanęli po stornie narodu.

„Musimy zrobić wszystko, by zneutralizować Kościół” – powiedział Wojciech Jaruzelski, I sekretarz PZPR, na posiedzeniu Biura Politycznego 5 grudnia 1981 r. To, jak podkreśla historyk prof. Wiesław Wysocki, było możliwe wyłącznie przy wprowadzeniu terroru.

– Jeżeli ktoś będzie chciał oddzielić katolicyzm od polskości będzie miał krew pod siekierą. To jest najwłaściwsze określenie, ponieważ tak się to splotło od początku dziejów, a uświadomiło wszystkim także w czasie komuny, w czasie stanu wojennego – wskazuje prof. dr hab. Wiesław Wysocki, historyk wojskowości.

Na to nie chcieli pozwolić duchowni w naszym kraju, którzy pomimo wszelkich zagrożeń podtrzymywali nadzieję Polaków – przypomina historyk dr Robert Derewenda.

– Duchowieństwo w stanie wojennym odegrało rolę kluczową. Dbało, żeby ludzie w tym beznadziejnym czasie, kiedy próbowano im odebrać wolność wewnętrzną, odebrać nadzieje, mogli tę nadzieje i wolność zachować. Rzeczywiście to się udało, bo z jednej strony komuniści narzucili Polakom stan wojenny, ale z drugiej strony ci Polacy wewnętrznie pozostali wolni i przede wszystkim pozostali wierni Ewangelii – akcentuje historyk.

Najlepszym przykładem jest błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko, który nauczał w tym czasie, aby na zło dobrem odpowiadać.

– Inne przykłady, to chociażby ksiądz Henryk Bolczyk, kapelan tych którzy walczyli w kopali Wujek, którzy zawalczyli tak naprawdę o wolną Polskę już w grudniu 1981 roku – wskazuje dr Robert Derewenda.

Przykładem jest także postawa ks. Franciszka Blachnickiego. Tych nazwisk jest znacznie więcej, to księża biskupi, którzy później zostali konsekrowani, ale to także ci kapelani, którzy cichą posługą w każdym regionie naszego kraju dbali o dobro Polaków.

– To przede wszystkim Ci księża, którzy pracowali w parafiach, którzy odprawiali Msze św. i dbali o to, by ludzie mogli mieć dostęp do sakramentów – podkreśla dr Robert Derewenda.

Księża służyli nie tylko pomocą duchową, ale także materialną. Wspierali poszkodowane rodziny i pracowników. To także kapelani odegrali kluczową rolę w kształtowaniu się „Solidarności”.

– W przypadku stanu wojennego kościoły były tą ostają, gdzie „Solidarność” mogła się schronić, także ze swoimi dokumentami, sztandarami, ale także gdzie wielu członków przechowywano – przypomina prof. dr hab. Wiesław Wysocki.

Wielką rolę w okresie stanu wojennego w Polsce odegrał św. Jan Paweł II. Papież troszczył się o los ojczyzny i rodaków. Wielokrotnie zajmował krytyczne stanowisko wobec decyzji komunistycznych władz, apelując – także w listach do Wojciecha Jaruzelskiego – o zaprzestanie przemocy i powrót do dialogu ze społeczeństwem.

 

TV Trwam News

drukuj