fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Nieprawidłowości w bydgoskim oddziale NFZ

Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli przyjrzeli się konkursom bydgoskiego oddziału NFZ na rehabilitację leczniczą. Izba dopatrzyła się szeregu nieprawidłowości i niedociągnięć. Wśród nich znalazły się m.in. niewłaściwe przygotowania konkursów, przyjmowanie ofert niespełniających wymagań, zawyżanie bądź zaniżanie punktacji, nieprzejrzyste i niejednolite zasady rozdziału środków a także nierzetelne kontrolowanie nowych oferentów.

Na przełomie kwietnia i sierpnia 2014 roku oddział NFZ w Bydgoszczy przeprowadził w sumie 153 postępowania konkursowe na udzielanie świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej. Kontrola objęła 21 konkursów. Wszystkie dotyczyły Bydgoszczy. Kontrolerzy wskazali na szereg nieprawidłowości przy przeprowadzaniu tych postępowań. W pierwszej kolejności okazało się, że część złożonych ofert otrzymała punkty za spełnienie wymagań jakościowych dotyczących personelu lub sprzętu, mimo że komisja nie potwierdziła, że oferenci spełnili odpowiednie wymagania.

– Aż w sześciu przypadkach z oferentami nie zawarłoby kontraktów na ponad 700 tysięcy złotych, gdyby punktacje przydzielono prawidłowo. Stwierdziliśmy także przypadek odwrotny, kiedy oferta nie otrzymała punktów za spełnianie odpowiednich wymogów, mimo że komisja potwierdziła, że oferent spełniał takie wymogi. W tym przypadku kontrakt zapewne by zawarto, gdyż oferent znalazłby się na 5. a nie 13. miejscu w rankingu – powiedziała Barbara Antkiewicz, dyrektor Delegatury NIK w Bydgoszczy.

Jednak to nie jedyne nieprawidłowości, jakich dopuścił się bydgoski oddział NFZ.

– Jedną z głównych przyczyn stwierdzonych przez Izbę nieprawidłowości było działanie komisji konkursowej pod presją czasu. W skrajnym przypadku komisja miała jeden dzień na rozstrzygniecie czterech postępowań konkursowych – dodała Barbara Antkiewicz.

Kontrola NIK wykazała ponadto, że w 21 badanych postępowaniach bydgoski oddział NFZ stosował nieprzejrzyste i niejednolite zasady rozdziału środków. Pieniądze rozdzielono bez precyzyjnych kryteriów i pisemnego uzasadnienia. Konsekwencją było nierówne traktowanie oferentów.

TV Trwam News/ RIRM/

drukuj