Fot. PAP

Niepokój w związku z rozszerzającą się inwigilacją

Inwigilacja przez poszczególne kraje również tzw. kraje sojusznicze w rzeczywistości ma miejsce – akcentował na konferencji w Sejmie Zbigniew Ziobro, lider SP.

Przypomnijmy, według ostatnich doniesień medialnych – Stany Zjednoczone prowadziły na dużą skalę inwigilację przywódców państw sojuszniczych, UE i NATO. W efekcie, europosłowie podczas szczytu UE w Brukseli poruszyli tę kwestię wyrażając swój niepokój zaistniałą sytuacją.

Zbigniew Ziobro zwrócił uwagę, że każda informacja jest na wagę złota „więc nie powinno dziwić, że nawet państwa sojusznicze robią wszystko, aby ją pozyskać”. Jak zaznacza lider SP, działania wywiadowcze wpisują się w politykę USA. Co więcej niewykluczone, że podobną politykę prowadzą inne kraje.

Znający rzecz eksperci nie są zdziwieni tym, że Stany Zjednoczone prowadzą bardzo agresywne działania wywiadowcze. Mają one na celu zapewnienie bezpieczeństwa w różnych strategicznych obszarach temu światowemu mocarstwu. Odbywa się to kosztem państw sojuszniczych. Nie będzie żadnym zaskoczeniem kiedy pojawi się nowy Snowden np. z Niemiec, albo z Francji. Okaże się wtedy, że również te państwa stosują inwigilację tzw. sojuszników także wewnątrz NATO i Unii Europejskiej. Bardzo bym się zdziwił gdyby się okazało, że Niemcy, czy Francja nie prowadzą w miarę swoich technologii i możliwości inwigilacji polskich instytucji i polskich przywódców w zakresie spraw, które są w ich żywotnym interesie – powiedział Zbigniew Ziobro, lider SP.

W tym kontekście były minister sprawiedliwości dodał, że Polska powinna być ostrożna jeśli chodzi o kontakty z innymi krajami. Tym bardziej, że polskie bezpieczeństwo komunikacji pozostawia wiele do życzenia.

Powinniśmy być bardzo ostrożni w obdarzaniu innych zaufaniem wtedy, kiedy będziemy stosować wszelkie niezbędne procedury, które zagwarantują polskim VIP-om, polskim najważniejszym przywódcom politycznym, decydentom rządowym, najważniejszym instytucjom bezpieczeństwo komunikacji.  Niestety muszę państwu powiedzieć, że wedle mojej wiedzy, którą posiadłem jako minister sprawiedliwości, stan bezpieczeństwa komunikacji najważniejszych osób w państwie jest na poziomie trzeciego świata. To jest stan zatrważający. Tak naprawdę jedyna bezpieczna komunikacja jest wtedy, kiedy minister z ministrem umówi się najlepiej gdzieś w parku na spacer żeby porozmawiać. Tak naprawdę bezpieczeństwo jest na niezwykle niskim żenującym poziomie – powiedział Zbigniew Ziobro, lider SP.

RIRM

drukuj